Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 marca 2023

Przegięcie.

 Mamy nową żarską atrakcję!


A właściwie to kunicką.


Lampy wodne.


I zalew z kaczkami. A to wszystko za friko! 


Mieszkańcy pobliskich bloków przy Sikorskiego mają miejsce wodnej rekreacji.


Generalnie ze względu na dawną działalność górniczą i powojenną niefrasobliwość w traktowaniu kwestii odwodnienia, nie brakuje na Kunicach podmokłych terenów...


Jeden ze słupów z latarnią wyraźnie się przechylił z powodu podmycia.


Niepubliczne przedszkole dla autystycznych dzieci przeniosło się na Pszenną. 


A to Miejskie Przedszkole nr 4.




Cudo!


Pośród pokopalnianych mokradeł.


Stanęły bariery za gruuuuube monety. 


O! A tu się "wygły";-)


A przecież stało napisane, że nie wolno się kąpać.


Pięknie. No teraz to czuję się bezpieczny.


Za to na Żołnierskiej droga...


Beznadziejna, tak jak i na sąsiedniej...


Że niby dla bezpieczeństwa?! Tia, tak jakby dla dzieciaka te bariery stanowiły jakąkolwiek przeszkodę...


Intrygujące jest te wygięcie. A może to raczej PRZEGIĘCIE? Za kasę wywaloną na te barierki można by wyremontować tu ulicę, czy nie brodzić w błocie!!!


Działka na sprzedaż. Ja dziękuję. Wolę bardziej suche tereny. Co ciekawe numer kontaktowy z niemieckim prefiksem. 


Oznaki wiosny.


Uroki kunickiego blokowiska.


Ale generalnie tu czysto i schludnie.


A mieszkańcy?


Bardzo sympatyczni;-)


Zacisznie tu.


Za to w tej okolicy... to nie mgła. To dym z kominów...


Remont wejścia w Urzędzie Gminy.


Piach także na drogach rowerowych. Niebezpieczne to...


O! A jednak można! Na Drodze Krajowej sprzątany jest piasek. Brawo dla GDDKiA.


Za to w mieście... Al. Jana Pawła II. Piachu multum.


Uroki wyremontowanego parę lat temu zaplecza ul. Śródmiejskiej. Przegięte drzewko na tle smutnej ściany plus pewnie nietania granitowa ławka. Gdzieś tu w okolicy, zrodził się pomysł budowy stawiku za grubą kasę w Parku Miejskim...


A tu proszę nie trzeba milionów monet by w Żarach stworzyć staw...;-)

środa, 23 marca 2016

Senność w Kunicach.

Kiedyś Kunzendorf tętnił życiem dziesiątków zakładów: hut, kopalni, cegielni, elektrowni, terkotem wąskotorówek i kolei normalnotorowej. Owszem i dziś nie brakuje tu przemysłu, ale jest jakby duuużo senniej. Nie ma tylu lokali rozrywkowych (a w ogóle jeszcze jakieś są?), co przed wojną. Poza stadionem KS Unia i boiskiem przy przedszkolu nie ma też takiej infrastruktury rekreacyjnej co niegdyś...


No to zacznijmy od tych, co zasnęli snem wiecznym. Oto epitafium pastora Stawenowa i jego dwóch małżonek.


Płyty wykonane z piaskowca zostały oczyszczone, ale mam wrażenie, że podczas tych prac stały się jeszcze mniej czytelne, niż niegdyś.


A wiem, o czym mówię, bo dekadę temu z Anną Kubiak i Arkiem Prokopowiczem odkopywaliśmy te płyty. Ale fakt, na pierwszy rzut oka wyglądają ładnie, a do tego dobrze, że nad nimi dodano daszek, który nieco utrudnia erozyjne działanie deszczy. 


Uprzątnęliśmy wtedy, razem z innymi wolontariuszami zapomnianą starą część cmentarza, po którym zostały zdekompletowane grobowce najznamienitszych kunickich rodów przemysłowych: Quos, Girke, Najork...  













Przy kościele parafialnym, gdzie znajdowały się najstarsze polskie groby pojawił się też nowy grób.


Młody pies oszczekuje łabędzia, który pływa sobie po dawnym pokopalnianym wyrobisku.


Ten staw, to jedyna (obok leżącego gdzieniegdzie gruzu) pozostałość po kopalni węgla brunatnego Augustus.



Z dawnej "miejskiej" zabudowy Kunzendorfu ocalały budynki naprzeciwko nieistniejącej huty szkła przy ul. Westerplatte.


Kiedyś ta okolica wglądała bardziej "miejsko", bo większość zabudowy Kunic zachowała wiejski charakter (poza budynkami robotniczymi przy rzeczonej ulicy).



Kiedyś to miejsce wyglądało to tak:

Zdjęcie wykonano z komina huty w kierunku torów kolejowych.


Typowa robotnicza zabudowa z pocz. XX w. przy ul. Łąkowej.


Manewrówki  wciąż pracują na jednej z ostatnich czynnych bocznic kolejowych na prowadzącej do dawnej huty Detag, dziś należącej do Vitrosiliconu.


Leatherface nie przeoczył Kunic:-( Tu także wycinane są zdrowe drzewa w tym przypadku dęby:-(((



Domek przy dawnej wąskotorówce prowadzącej do elektrowni Łoza.


Wycinka lasu przy elektrowni...


odsłoniła co nieco widok na pozostałości elektrowni.


A pobliżu tak liczne w Kunicach pokopalniane wyrobiska.



Zachwycamy się (i słusznie!) antropogenicznymi jeziorkami na obszarze Geoparku Łuk Mużakowa, ale pod samym nosem mamy bardzo ciekawe i równie kolorowe wytwory gospodarczej działalności człowieka.



Ciekawe dwa zrośnięte drzewa.


Pozostałość po cegielni Wilhelmshoehe opanowały dwie brzozy.



Dawna świetlica kunickiej Cegielni, to dziś prywatny dom mieszkalny.


Oczyszczalnia ścieków wydaje się opuszczona, czyżby to efekt podłączenia Kunic do miejskiej sieci kanalizacyjnej?