Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komuny Paryskiej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komuny Paryskiej. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 maja 2022

Toksyczny chrząszcz.

 Jak majówka, to koniecznie Żarski Las. 


Coś pięknie kwitnie. Nie jest to jednak przytulina wonna, ani krwawnik, ani facelia fimbriata. Nie wiem co to jest, bo nie przyjrzałem się blisko, gdyż teren wyjątkowo bagnisty. Ale może czytelnicy rozpoznają?

Pojawiły się tabliczki ostrzegawcze w amerykańskim stylu - "wzgórze strome, można sobie zrobić kuku, ale my ostrzegaliśmy".


Kolejny manifest?


Na fajnej tablicy o zamku zbójcerza Kunona.


Sprej jest wszędzie... Na szczęście urządzenia w leśnej siłowni sprawne i w nienajgorszym stanie. Brawo.
 

Ludzie powyjeżdżali czy co? 


Ale tradycja z tymi patykami jest kontynuowana. 



Uwielbiam te zakamarki.


I te ślady ludzkiej działalności gospodarczej, które tak pięknie pochłonęła natura.


O! Jest i oleica krówka. Lepiej jej nie drażnić, bo podczas sytuacji stresowych owad wydziela oleistą żółtą ciecz, zawierającą silnie trujący związek chemiczny - kantarydynę. To jedna z najsilniejszych toksyn występujących w przyrodzie. Dawka śmiertelna dla człowieka wynosi ok. 0,03 g. Chociaż pojedynczy owad nie potrafi wyprodukować aż takiej ilości kantarydyny, to porcja od jednego chrząszcza, może silnie podrażnić ludzką skórę szczególnie, gdy substancja dostanie się do nosa i oczu.


Także nowa świecka tradycja układania kopczyków z kamieni nadal trwa. 


A tu, gdzie jest ściernisko...


...będzie Dino przy Komuny Paryskiej.


Kolejny remont elewacji przy S. Okrzei.


A w górze latają.


Co prawda tegoroczna majówka nie rozpieszcza atrakcjami, ale na pewno pogodą.

sobota, 28 sierpnia 2021

Żarskie atrakcje.

 Spieszą się. Znacznie przyśpieszyły prace nad Castoramą. W końcu pojawiły się bilbordy zapowiadające rychłe otwarcie.


Tymczasem przyszła jesień. A wraz z nią chmurki.


Ale na horyzoncie widać też chmurkę innego pochodzenia. O zapachu lasu w proszku. Mocno aromatyzowanego i drażniącego nos. 


No dobra, no to popatrzę sobie nad podżarskie pola. 


A nie. Znowu ten dymek...


W drugą stronę mokro i pochmurno.


Ach ten dymek...


Ach ta pojemność! Wspaniałe kamionkowe naczynie stojące na prywatnej posesji.


Ale dzięki uprzejmości gospodarzy mogliśmy je obejrzeć bliżej - oto uczestnicy XI Spaceru z historią pod hasłem "Tajemnice Zatorza". 


"Pekaesowski blok" rośnie w górę.


A w dole...


Oto w dawnej stołówce SP4, która mieściła się w podziemiach MDK, przy Podchorążych 24. 


Znajduje się miejsce kapitalnej zabawy dla dzieciaków.

Laser - tag.

Robisz urodziny i dzieciaki przez parę godzin latają z imitacją broni walcząc między sobą. 


O to właśnie tu.

O tu, tu się schodzi.

Weselisko w hotelu Janków. 


A obok od dłuższego czasu leży skoszony znak.

sobota, 25 kwietnia 2020

Kiedyś majtki, dziś maseczki.

Po wielkiemu cichu... Ze zdziwieniem zobaczyłem, że na głównej żarskiej nekropolii stanął pomnik.


Obok wyjaśnienie, że to szczątki osób pochowanych na Starym Cmentarzu Miejskim (istniejącym w latach 1564 - 1963 w okolicach ul. 11 Listopada i Zakopiańskiej), nazywanym z uporem maniaka, według radosnej twórczości Urzędu Miejskiego "cmentarzem św. Trójcy".


Zapełniły się drogi rowerowe:-)


Czerwona Woda wysycha:-(



Za to w jej nurcie pełno śmiecia.



Natura 2000....


Spojrzenie na dawny zajazd Heineka i kikut dęba.


Jakiś tłuczeń - na nowy "punkt udostępniania lasu"?


Dęby na wjeździe do dawnego Zameczku Myśliwskiego.


Dawny trakt pocztowy.


I współcześni wandale.


Ale nieco dalej cieki Czerwonej Wody...


Nie wyglądają najgorzej...


Wody jest sporo.


Wycinek też dużo...



Fajnie, że nadleśnictwo zostawia spróchniałe i zagrzybione pnie, w końcu to też życie i element równowagi ekologicznej.


Ale to...


Na pewno nie jest element ekologicznej równowagi:-(  Kiedyś w lesie zagubione majtki, dziś maseczki można znaleźć;-)


Dziś w Zielonym Lesie trudno o samotność.


Okej, są taki miejsca, gdzie ludzi...


Mało.





Ale co to?


A jednak dotrą wszędzie...


Syfiarze.







Nic się nie zmienia, tablica jak przewrócona, tak leży od lat.


Jeszcze a propos spróchniałych pni.



I piękna stara jabłonka.


Nowy trakt ku basenowi, po drodze też niestety sporo śmieci.


Siadać nie wolno.


Piękna altana umiera przy Leśniej.


Kompleks przy Sportowej zabarykadowany.


Być może ostatnie chwile buka odmiany czerwonolistnej, któremu radni odebrali dwa lata temu status pomnika przyrody.


A jednak napis "Gasthaus Vaterland" zostanie zachowany.


Dzień się kończy.


Ale na niebie jeszcze An-124 Rusłan lecący z Kijowa do Lipska.