Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SA-133. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SA-133. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2019

Po kolei o strajkach.

W mieście zrobiło się jakby luźniej, zwłaszcza rano i późnymi popołudniami. To efekt strajku szkolnego. Wbrew rządowej propagandzie w proteście wzięła udział większość placówek, w Żarach wszystkie publiczne, a ze strajku wyłamały się jedynie te niepubliczne. 


O... ochłodziło się znacznie. A tu mu tak pięknie kwieciem obsypało brzoskwinię...


Z przystanku przy Zielonogórskiej zniknęła wiata przystankowa...


Czy to efekt szarży kolejnego "Dżygita"??? Policja protestowała krócej niż nauczyciele, podwyżki dostała, ale czy widać więcej policjantów na ulicy, czy drogach? Ja nie zauważyłem... Natomiast, to co niektórzy w swej bezkarności wyczyniają na miejskich ulicach jeży włos na głowie...


Może zatem bezpieczniej wsiąść w pociąg?


Na pewno! Tym bardziej, że bilet do Zielonej Góry to jedynie 7,50 PLN, a jedzie się szybko i komfortowo.

Coraz więcej ludzi wraca do podróżowania koleją.


Ciągle rozgrzebana okolica dworca kolejowego w Zielonej Górze.


Ale to efekt przemyślanej przebudowy i tworzenia centrum przesiadkowego z prawdziwego zdarzenia... A jak się ma ta nasza żałosna namiastka przy Ułańskiej do takiego projektu? Nie mówię o skali, ale o zaściankowości myślenia żarskich decydentów...


W powrotnym pociągu do Żar, jadącym dalej do Goerlitz leżą ulotki reklamujące to miasto w języku polskim. Super promocja.


A to już żarskie widoczki z okna pociągu.




Ruch na naszym dworcu spory.


Kolej to przyszłość.


piątek, 19 stycznia 2018

Fryderyka nie narozrabiała.

Słońce wschodzi (no dobra, to my się obracamy w jego stronę), a jego tle ścigają się Boeing 757 Uzbekistan Arways i Boeing 747 - 8 Intercontinental Lufthansy.


Śnieg popaduje, by raz za razem stopnieć.


Hałas? A co to?


Eeee, normalka w naszym mieście w ostatnich latach - w najlepsze trwa rzeź drzew.


Okienko w ubikacji przychodni przy Skarbowej... ktoś zapomniał, że tam gdzie było ściernisko... dziś jest blok.


Frederike - Fryderyka - kolejny orkan, który uderzył najmocniej w Holandię i Niemcy przyszedł nagle (mimo, że ostrzegano wcześniej) gwałtownymi podmuchami.


Pani na Statoilu przestraszyła się nie na żarty, a ja wychodząc po pierwszym uderzeniu wiatru zobaczyłem to... Chyba na gumę arabską przykleili tę górę bankomatu, bo orkan okazał się w sumie niegroźny.


Niektórzy mówią, że orkany dostają kobiece imiona, ze względu na kobiecy charakter;-) Ale kobiety mają szereg innych zalet... jak na przykład utrudnianie sobie parkowania;-)


Legendarna księgarnia na Osiedlu Muzyków zlikwidowana. Signum temporis.

niedziela, 6 listopada 2016

Pogodowa dyskryminacja.

Oglądając ogólnopolskie telewizje można było się dowiedzieć, że we Wszystkich Świętych w całym kraju była okropna pogoda. Cóż, nasze miasto chyba nie leży w Polsce...;-)


Wiertnia przy Szpitalnej zniknęła.


 Miasto narzeka, że nie ma już miejsc w głównej żarskiej nekropolii.


Ale... nikt, nic nie robi by w końcu gmina wiejska zagospodarowała opuszczone i zdewastowane poniemieckie cmentarze np. w Siodle czy Kadłubii.


Przy Szpitalnej powstał moloch w związku z czym we Wszystkich Świętych ciężko zaparkować, a sam cmentarz znajduje się poza demograficznym centrum miasta.


A może czas na nową nekropolię w mieście? Choćby pomiędzy Serbską a obwodnicą (Trasą XXX-lecia).


Rumun - SU43 CTL Logistic na żarskim dworcu.



Trwa modernizacją nastawni wykonawczej na wschód od dworca.


Poranny szynobus z ZG do JG.


A przed zaporami tradycyjnie sznurek samochodów - droga blokuje się już od ronda.


Spory zbiornik na wody opadowe powstał przy McD.

Przy Żurawiej stanęły nowe lampy... a nie. Nie przy Żurawiej, bo ta strona ulicy należy już do Kadłubii.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Powrót z wakacji.

No dobra, wakacje w toku, ale ja już za sobą mam tradycyjny wyjazd nad Bałtyk (uff, droga nad morze to prawdziwy hard core, na szczęście w drodze powrotnej słuchałem się nawigacji od Google). Nazajutrz po powrocie stęskniony widoku miasta udałem się na mały rowerowy objazd.


Trafiłem na ostatni koncert z tradycyjnego już cyklu "Lato z Telemannem". Jakoś tak skromniej w tym roku, no i samym barokowym kompozytorem koncerty miały mało wspólnego.


W czasach, gdy drogi rowerowe to była fanaberia "świata kapitalistycznego" w naszym mieście powstały wygodne trasy rowerowe - jedna prowadziła do lotniska, a druga do Zakładów Płyt Wiórowych. Pod Kronopolem, o pardon, Swiss Krono dziś tłum samochodów, a droga rowerowa wygląda na niemal całkowicie zapomnianą...


Nowy magazyn prawie gotowy.

I zbiorniczki też.


 Ależ te Niemce się trzymają mocno - pozostałości napisu na kamienicy przy K. K. Baczyńskiego.


Przy skrzyżowaniu z Częstochowską zachował się też poniemiecki słup ogłoszeniowy.


No i jeszcze wracamy na K. K. Baczyńskiego - fajnie zachowana kamienica z ciekawymi ceramicznymi ozdobami.

 
 W ogóle przy Ehrlichstrasse musiało się kiedyś nieźle mieszkać klasie średniej, co ciekawe w sąsiedztwie tanich domów spółdzielczych przy Neanderstr. czy Köppsteinstr.


"Suczka" (SU46) z beczkami czeka.


 Spojrzenie na Tunelową.

Pięknie obrośnięty bunkier na żarskim dworcu głównym.


Szynobus do Wrocławia i spora grupa podróżnych, Koleje Dolnośląskie wiedzą, jak zachęcić ludzi do podróżowania koleją.


Zapomniane mijanki i bocznice, na szczęście większość budynków znajdujących się przy dworcu jest wykorzystana.


Na szynobusik lubuskich Przewozów Regionalnych też skusiło się kilku podróżnych.


Hmmm, ciekawa wystawa w oknach kamienicy przy M. Buczka.


Wakacje, nawet miejscowa żulernia, która nie niepokojona przez Straż Miejską i Policję rządzi w tym miejscu, jakoś zniknęła.


Nowo wyremontowane zaplecze ul. M. Buczka od strony Podwala - ktoś miał problem z parkowaniem, czy "siła miejscowa" postanowiła popracować na plenerowej "siłce"?


A jednak przyjemniej usiąść na koziołku wyciągniętym z komórki i pogadać z sąsiadem, niż zalec na kosztownej kamiennej designerskiej ławeczce...


Domb, tfu Dąb Komorowskiego usechł, miał to być symbol wolności, jak głosi tabliczka. Wymowne;-)


Nowe śmietniki na zapleczu żarskiego ratusza.


No i nowa lodziarnia na parterze "Eli"


Plaża w rynku sprawia, że to miejsce żyje. W sumie, to doceniam teraz realizację tego przedsięwzięcia.


Pojawiła się także skrzynka na...

bookcrossing, aż mnie zęby rozbolały! Czy naprawdę "Polacy nie gęsi..."???


Myślałem, że to pompowanie w mediach tematu Pokemon Go, to zwykły efekt sezonu ogórkowego, ale oto ta grupka starszej młodzieży łaziła po mieście łapiąc te pokemony.


Rynek przy pięknej pogodzie wyglądał w niedzielne popołudnie naprawdę uroczo.


Fontanna działa po remoncie.


W dawnej Aptece pod Murzynkiem rozgościła się nowa lodziarnia.


A fast-food, który był tam wcześniej przeniósł się obok - do dawnej Bagateli.


Wymiana dachu na budynku dawnej Samochodówki.


Piękna jarzębina.


A tu widać prace nad nowym dachem. Fajnie, ale pewnie zabraknie kasy na odbudowę zegara, a może choćby w miejsce skutej tarczy herbowej nad centralnymi oknami 1. piętra uzupełnić czymś nowym, np. herbem Powiatu Żarskiego?


Dobrze widzieć, jak wiele starszych osób przyszło na ten koncert do Parku Miejskiego.


Większość odświętnie ubrana.


A w farze rozpoczął się wyczekiwany od dawna remont wnętrza. Tu widać pozostałość po jednym z ołtarzy bocznych.