Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lis. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 maja 2020

Wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości.

Hmmm, intrygująca witryna...

Można się poczuć niemal jak w Holandii;-)


Uwielbiam ten widok (bez magicznych ziół).


Ale są tacy, co muszą wprowadzić co nieco elementu baśniowego do rzeczywistości.


Chleją na całego.


Żary w czasach "pandemii" dezynfekowane są alkoholem...


Butelki po alkoholu są wszędzie.


Zamknęli dostęp do budynku TSKŻ, ale chudszy przeciśnie się przez bramę.


Pole pełne dmuchawców.


A na niebie.


Litera "L", czy raczej "V"?


Pojawiły się licznie maki.


Oraz lisy...


Nie, trzeźwy byłem - lisek zachowywał się jak pies. Chodził wokół domu jakby nigdy nic.

"Picie wódki to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości"

Jan Himilsbach

sobota, 3 marca 2018

Bród.

Jesienią ubiegłego roku z zaskoczeniem zaobserwowałem jakieś prace nad Złotą Strugą w centrum nieistniejącej wsi Jaszkowice.


Nie miałem sposobności by się rozpytać, więc w końcu udałem się tam, by zobaczyć, co zrobiono. Liczyłem w skrytości serca na jakąś małą elektrownię wodną, a tymczasem...



Z pół miliona zbudowano... przeprawę w bród.



Hmm, z jednej strony ciekawie, bo i samochody ciężarowe nie będą niszczyć sąsiedniego mostku. Z drugiej strony, pół dużej bańki za coś takiego...



Z powodu ostatnich mrozów Złota Struga trochę przymarzła.



O właśnie wspomniany mostek.



No i urocza warstwa lodu.




Jak widać umocniono też brzegi rzeczki, choć niezbyt solidnie.



Wysepka rozdzielająca nurt rzeczki.



Ta strona szła w stronę największego młyna.



Uroczo meandrującą rzeczkę widać teraz lepiej, by wykarczowano część samosiejek.






Widok z południowego brzegu.



No, no teraz to szeroko tu jak w mieście.


Tu i ówdzie można natknąć się na polodowcowe głazy/



Ładnie tu.


Oby tylko nikt nie próbował przeprawiać się zwykłą osobówką.



Kanał ulgi danego młyna zamarzł całkowicie.



Widok na doliną Złotej Strugi z wysokiego, północnego brzegu.




Ktoś tu ewidentnie wydobywał piasek.



Wspomniany kanał częściowo jest suchy.


Od strony Marszowa rzeka całkiem skuta lodem.







Cisza i spokój.

Pozostałości jazu na kanale ulgi.




Po drodze - staw przeciwpożarowy, też skuty lodem.


A przy wyjeździe na DK12...


Zdziwiony lisek.


No cóż, z jednej strony szkoda, że urocze miejsce zostało, aż tak przeobrażone. Miałem nadzieję, że może wieś zacznie się odradzać. Ale z drugiej strony, może właśnie budowa brodu i drogi będzie skutkowała odrodzeniem się tej starej osady? W końcu to bardzo fajne miejsce na osiedlenie się - niedaleko od drogi krajowej, bliziutko torów (kiedyś w Jaszkowicach był przystanek kolejowy), miejsce zaciszne i czyste, więc... może ktoś, kiedyś pomyśli o wskrzeszeniu wsi...