Pokazywanie postów oznaczonych etykietą P.68 Observer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą P.68 Observer. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 kwietnia 2021

Doły, padoły i aparaty latające.

 A idź panie z tą wiosną!

Przyleciały:-) Nie wiem kiedy. Niestety nie dane było mi spędzić Wielkanocy w domu:-( Ale jak wróciłem 7 kwietnia...


To już były:-D Szkoda tylko, że im kupry zmarzły, bo śnieg i temperatury raczej zimowe, niż wiosenne.  Ale tradycyjnie zostały przywitane przez nas gotowanymi jajkami. Zjadły:-)


Dzięki przejrzystemu niebu, można  popatrzeć na liniowe frachtowce. 


Ale też pod domem wylądował mi taki fajny samolocik STOL (krótkiego startu i lądowania)


Aviat A-1 Husky, czy coś jeszcze bardziej ultralekkiego? [EDIT: Już wiem, to był Avid Flyer, jakby nie było obie konstrukcje inspirowane kultowym Piperem Cub]


A wyżej majestatyczne...


Większe maszyny. Dziś głównie cargo.


Tak jak ten DHL-u


Nowe skrzydło - bezmasztowe, od razu widać, że prędkość wzrosła.  


Ale bardziej klasyczne konstrukcje też lądują i wzbijają się w powietrze pod moim nosem. 


Za to ten widok z okna niepokoi...


Tak jak liczne wojskowe maszyny.


Amerykański Chinook. Ciekawe, że ten ciężki śmigłowiec jest cichszy niż dużo lżejsze Blackhawki. 


 Za to całkiem głośna jest ta Partenavia P.68...


Znowu pojawiła się nad naszymi głowami.


Należy do przedsiębiorstwa zajmującego się usługami kartograficznymi i fotogrametrycznymi.

W zeszłym roku też tak latał. Co on tak mapuje? 

Po odzyskaniu wolności wybrałem się na spacer. Wymowna scena. "Wolność kocham i rozumiem..."


Ale takiego przycinania drzew nie rozumiem. 


Śliczności. 


Jakiś czas temu w Kadłubii pojawiły się nowe tablice ogłoszeniowe.


No cóż, ta spóźniająca się wiosna trochę dołuje.

niedziela, 12 kwietnia 2020

Kto bzyka?

Bzyka i brzęczy. Znowu amerykańskie śmigłowce nad naszymi głowami. Czwartek 9 kwietnia.


Tym razem Chinook i dwa Blackhawki lecą na północny wschód.



Na 1300 m przeleciał w kierunku południowo-zachodnim Piper PA-31 Navajo należący do MGGP Aero.


Śmigłowce wracają.


Jeszcze tego samego dnia.


Choć samolotów psażerskich ostatnio jak na lekarstwo, to linie zajmujące się przewozami cargo latają na całego - tu B777 AeroLogic  lecący z Chin. Przewoźnik to spółka joint-venture pomiędzy Lufthansą Cargo i DHL Aviation. Linie wykonują loty towarowe z Lipska (dlatego są tak często widoczne na naszym niebie - rozpoczynają nad Żarami zniżanie do tego lotniska) i Frankfurtu (wtedy lecą na wyższym pułapie). Większość lotów AeroLogic jest oczywiście wykonywana dla Lufthansy Cargo i DHLu. Baaaardzo wiele lotów jest teraz wykonywanych do/z Azji.


A to już pod wieczór 10 kwietnia.


Vulcanair (Partenavia) P.68 Observer, chyba o rejestracji SP-PRO.


Ta maszyna, to częsty gość na naszym regionem w ostatnim czasie.


Często krąży nam nad głową, latając w tę i z powrotem. Tym razem leciał z Wiednia niziutko - raptem 800 m  i nie krążył. Dane z transpondera, które trafiały do serwisu Flightradar24 nie do końca się pokrywały ze stanem faktycznym.


Ale z serwisu wynikało, że za tą maszyną leci inna tego samego typu. O rejestracji SP-GIS, czyli należąca do firmy Gispro.


Też leciała na niskim pułapie. Przedsiębiorstwo do którego należą te maszyny (domniemam, że ta pierwsza to nowy nabytek) świadczy usługi aerofotogrametryczne - fotografuje i skanuje powierzchnię Ziemi.  


Takie loty wykonywane były np. 27 marca. Wtedy, to latała maszyna tego samego typu, ale innej wersji - z całkowicie przeszklonym nosem, należąca do OPEGIEKA (Okręgowe Przedsiębiorstwo Geodezyjno-Kartograficzne w Elblągu), a maszynę SP-GIS widziałem już parę razy na naszym niebie, podczas wykonywania lotów po podobnej trasie. 



7 kwietnia krążyła z kolei nad nami większa maszyna - Beechcraft B200 Super King Air na sporym pułapie - ponad 7 tys. metrów, ale i tak wyraźnie było ją słychać. I znowu - to co pokazywał transponder nie pokrywało się ze stanem faktycznym. Na obrazku widzimy, że maszyna byłaby gdzieś w okolicy Legnicy, a ja ją słyszałem nad swoją głową (i na pewno nie było to coś lekkiego, co nie musi posiadać transpondera - bo raz, zobaczyłbym ją, dwa natarczywy dźwięk który słyszałem pochodził od silników turbośmigłowych, takich jak w King Airze).


Trasa lotu wspomnianego Pipera Navajo należącego MGGP Aero. 



A to przelot tych Observerów z błędnymi danymi, co do kursu.


I na koniec tajemniczy Beechcraft C90A King Air, który znowu brzęczał głośno dziś nad naszymi głowami...


Hmmm, do lasu wejść nie można, ale nad naszymi lasami jak pszczółki uwijają się samoloty, które fotografują i skanują...