W mieście zrobiło się jakby luźniej, zwłaszcza rano i późnymi popołudniami. To efekt strajku szkolnego. Wbrew rządowej propagandzie w proteście wzięła udział większość placówek, w Żarach wszystkie publiczne, a ze strajku wyłamały się jedynie te niepubliczne.
O... ochłodziło się znacznie. A tu mu tak pięknie kwieciem obsypało brzoskwinię...
Z przystanku przy Zielonogórskiej zniknęła wiata przystankowa...
Czy to efekt szarży kolejnego "Dżygita"??? Policja protestowała krócej niż nauczyciele, podwyżki dostała, ale czy widać więcej policjantów na ulicy, czy drogach? Ja nie zauważyłem... Natomiast, to co niektórzy w swej bezkarności wyczyniają na miejskich ulicach jeży włos na głowie...
Może zatem bezpieczniej wsiąść w pociąg?
Na pewno! Tym bardziej, że bilet do Zielonej Góry to jedynie 7,50 PLN, a jedzie się szybko i komfortowo.
Coraz więcej ludzi wraca do podróżowania koleją.
Ciągle rozgrzebana okolica dworca kolejowego w Zielonej Górze.
Ale to efekt przemyślanej przebudowy i tworzenia centrum przesiadkowego z prawdziwego zdarzenia... A jak się ma ta nasza żałosna namiastka przy Ułańskiej do takiego projektu? Nie mówię o skali, ale o zaściankowości myślenia żarskich decydentów...
W powrotnym pociągu do Żar, jadącym dalej do Goerlitz leżą ulotki reklamujące to miasto w języku polskim. Super promocja.
A to już żarskie widoczki z okna pociągu.
Ruch na naszym dworcu spory.
Kolej to przyszłość.






























