Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wzgórze Schlagetera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wzgórze Schlagetera. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 stycznia 2026

Znikam i pojawiam się.

 No i stało się. Jest 2026 rok.


Ocieplenie.


Śniegowa kula.

Zjeżdżać się jeszcze da.

od biedy...

Ślady po śniegowych szaleństwach.
 



Lodowy tor przeszkód.


A jednak śnieg wrócił.










Jubileuszowy Orszak Trzech Króli - pierwszy ruszył dekadę temu spod kościoła WNMP w 2016 r.

















Jakoś tam podreptałem do Okrzei. Potem nie dałem rady, a parę dni później skończyło się poważną kontuzją i nogą w gipsie...


Co panu dolega? PESEL... ;-) 

czwartek, 25 stycznia 2024

Pewność.

 Tradycji stało się zadość i Wzgórze Winne dzięki śniegowi służy za najlepszą ślizgawkę.





Sąsiednie wzgórze w bażanciarni...



Już nie jest tak popularne.


Jak VW Punto? ;-)


Z rzadka w tym roku, ale trafiają się w styczniu ładne wschody słońca.



A tu? Ktoś widzi tyłek uciekającego koziołka sarny? 


Kultowy kiosk K67.


Ostał się na targowisku miejskim.


Kiedyś stały wszędzie, dziś coraz rzadziej spotykane. 


A mówiłem, że wschody słońca bywają ładne?


A zatem, jak od lat. W styczniu śniegu można być pewnym.