Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smog. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2019

Kurz opadł.

Dzień wyborów - 13 października. Wydaje się, że wyborczy kurz opadł, teraz tylko czekać...


Ale ile można czekać, aż ktoś zrobi z tym porządek? Przecież tu nie można oddychać!


Z tym też porządku nikt nie zamierza zrobić.


Akurat do wyborów lokalnych dłuuuuuga droga, więc kto by się przejmował jakąś sensowną organizacją prac przy przebudowie Zielonogórskiej?


To była najporządniejsza nawierzchnia w całym mieście. Popatrzcie na podbudowę. Jumbo Jet mógłby tu bezpiecznie lądować. Ciekawe, czy nowa nawierzchnia będzie równie solidna...






Znaczek jest. Więc o co chodzi? O to właśnie chodzi, jak tu się chodzi! Jak ma się tu poruszać osoba niepełnosprawna, bądź o ograniczonej sprawności ruchowej?


No właśnie, starsza pani ignorując znaki idzie sobie przez to rumowisko, jak jej najkrócej...


Walka wyborcza trwała do samego końca.



Ograniczyła się do przewracania banerów...








Zielony postawił na przyczepkę.


Walka trwała w najlepsze na słupach ogłoszeniowych.


Zabawa w zrywanie plakatów...


... i zaklejanie się wzajemne.


Żenujące to były wybory. Wyłącznie kampania wizerunkowa, kto swoją facjatę wypromuje najbardziej.



Działa już nowa myjnia przy Przeładunkowej.



Jak zwykle śmieci wysypują się z niesprzątanych miejskich koszy...



Tu jakiś drwal sobie ćwiczył.


 Rosną nowe mury świetlicy w Lubomyślu.


W Złotniku pojawiły się nowe wiaty autobusowe.


Ciekawy sposób montażu.


Przewodnicząca tych drugich Zielonych, przypomniała sobie, że urodziła się w Żarach.


A obok gminny syfek.


Azbeścik.



Wiele innego śmiecia można znaleźć w Gminie Żary, to prawdziwy eko-dramat, nad którym nie panują władze tej dziwnej jednostki administracyjnej.


No, ale pogoda w dzień wyborów była wyborna.



 A wieczorem piękny księżyc. Szkoda, że wieści z późnego wieczora były tak smutne...:-(

sobota, 21 kwietnia 2018

Bajka o Smogu Żarskim

Dawno, dawno temu w żarskiej dolinie, dymiły fabryczne kominy. Były wysokie, więc ludzie nie bardzo wiedzieli, co to jest smog.


Ale dziś już wiedzą, bo nikt nie stawia wysokich kominów, a jak ma starą kotłownię, to produkuje smog na potęgę.


Tak jak przychodnia przy Skarbowej, z której duszący dym idzie wprost na sąsiedni blok mieszkalny i inne budynki w okolicy.


A kiedyś budowano takie, liczące 50 i więcej metrów kominy.


Ten dziś stoi nieczynny - to pamiątka po zakładach J. G. Frenzel - po wojnie Żarskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego, a później Dekora. 


Szkoda, że nikt nie pomyślał o wykorzystaniu komina, jako małej elektrowni - efekt konwekcyjny mógłby skutecznie napędzać dość mocną turbinkę na szczycie. Tymczasem szczyt wykorzystuje drapieżne ptaszysko, by wypatrywać swych ofiar.


Konkretny pył wzniecała ta zamiatarka. Obok idą w chmurze pyłu dzieci. Czy naprawdę zamiatarki nie mogą jeździć wieczorami, gdy nie ma słońca, które wywołuje wspomniany efekt konwekcyjny - ciepłe powietrze unosi się do góry wznosząc drobinki pyłu w górę? Wieczorem i ruch na ulicach mniejszy i efekt konwekcyjny słabszy. 


A to w ogóle powinno być zakazane! Zdmuchiwane syfu z pobocza na ulicę! Jaki w ogóle to ma sens?!


No i zdjęcie z 20 kwietnia. Owszem widać dumek z Krono, ale to co ściele się nad miastem...


To nie jest efekt działalności jedynie Krono.


Na to ciężko pracują niektórzy mieszkańcy miasta. 


Nasza Straż Miejska naprawdę jest ślepa?


W sobotę 21 kwietnia odbył się marsz antysmogowy. Nie byłem, nie tylko z tego powodu, że byłem w pracy, ale również dlatego, że jestem sceptyczny wobec takich lokalnych inicjatyw. Takie akcje, choć modne ostatnio, może poza jakimś mandatem radnego, nic nie wniosą do tematu. Problem jest głębszy - nie chodzi tylko o zanieczyszczenie przemysłowe - tu bogata firma kupi sobie ludzi sponsoringiem, problemu nie rozwiążą też akcje takie jak ta hucpa z wymianą pieców na gazowe. Najważniejszą kwestią jest termoizolacja budynków. Największe źródło niskiej emisji to stare domki - klocki z lat 60./70 i 80. i duże stare kamienice, gdzie mieszkają w większości starsi ludzie - mają nadmetraż w słabo izolowanym domu, a do tego marne emerytury. Oni nie będą zainteresowani jakąkolwiek wymianą kotłów i będą starali się palić byle czym. 
Ponadto istotną kwestią jest jakość sprzedawanego węgla. Jako, że mam nowoczesny kocioł na ekogroszek, staram się kupować paliwo jak najlepszej jakości, ale to co bywa na żarskich składach węgla, to często jeden wielki skandal. 
Niestety tych spraw nie rozwiąże się lokalnie - tu potrzeba rozwiązań na poziomie parlamentarnym - odwaga we wprowadzeniu podatku katastralnego - oj, sprawa bardzo niepopularna, ale tylko ona może sprawić, że ludzie, których na to nie stać, nie będą zamieszkiwać niepotrzebnych metrów kwadratowych domów, na których ogrzanie de facto ich nie stać (więc palą byle czym). 
Druga sprawa, to ścisła kontrola jakości sprzedawanego węgla. Trzecia rozwój energetyki prosumenckiej - też niepopularna sprawa, bo polityków nęcą te rady nadzorcze w energetycznych molochach. Czwarta sprawa - nie do zrealizowania pod rządami PiS, ale też PO, czyli przestać się fochać na Rosję i samemu ciągnąć tani gaz z Nordstream2. 
No i sprawa najważniejsza - wprowadzić obowiązek by prezesi i dyrektorzy zakładów uciążliwych dla środowiska musieli mieszkać w odległości do 5 km od swoich zakładów:-) Jakby pan prezes miał dom na Lubelskiej, czy Kieleckiej, to założę się, że przy każdej awarii elektrofiltra, czy bardziej intensywnym "zapachu lasu" dzwoniłby natychmiast do zakładu by wstrzymać produkcję. A tak? W Zielonej Górze nie czuć zapachu "żarskiego lasu w aerozolu i formaldehydzie"...

sobota, 10 lutego 2018

Achtung smog!

Od jakiegoś czasu jest zimno...


Ale dziewczę chyba o tym nie wie...;-)


No właśnie - ochłodzenie i napływ wilgotnego powietrza, przy braku wiatru spowodował, że...


... zrobiło się okropnie duszno. W piątek 9 lutego Wrocław ogłoszono miastem o najgorszej jakości powietrza na całym świecie, komunikaty mówią o najgorszej jakości powietrza na całym Śląsku, a u nas?


Śmierdzi i dusi chyba najbardziej we wschodniej, położonej najniżej, części miasta.


 Na zdjęciach tego nie widać, ale silny smród i duszący smog kończył się gdzieś dopiero tu - w pobliżu Bażanciarni - pl. Konstytucji 3 Maja.


Przy W. Lutosławskiego niebo i powietrze było już znośne, a to bezpośrednie sąsiedztwo stacji pomiarów zanieczyszczeń...


 Za smog w mieście w tym czasie w niewielkim stopniu odpowiada producent płyt wiórowych, bo jak widać "gęsta para o zapachu lasu" szła na południe od miasta.


 Kto zatem odpowiada za fatalną jakość powietrza w mieście? Popatrzmy...


Już z daleka widać...


Mój "ulubiony" domek, ciekawe czy Straż Miejska też podziela to uczucie...

 No a tu?

Nasza obecna władza ogłasza kolejną akcję wymiany pieców, ale mam wrażenie, że ci, którzy trują najbardziej, w poważaniu mają takie akcje, tak jak ślepa jest nasza Straż Miejska i inni urzędnicy w sprawie spalania paliwa fatalnej jakości i śmieci...


Miejski program wymiany pieców preferuje kotły gazowe,  ja wiem, że wielu powie, że to droga alternatywa, że gaz do ogrzewania nie jest drogi. Ale! Jeśli budynek jest dobrze ocieplony, to gaz nie jest drogi! (a do tego bardzo, bardzo wygodny). Właśnie o tym w ogóle nie pomyśleli miejscy decydenci - że ludzie, których nie stać na termoizolację, nawet nie pomyślą o możliwości zmiany rodzaju ogrzewania...

p.s.
To post nr 600 w historii bloga:-)