Dostałem zaproszenie z Miejskiego Przedszkola nr 3 im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy by poopowiadać dzieciom o historii naszego miasta. W tak ważnej sprawie nigdy nie odmawiam.
Sam to robiłem...
Jako przedszkolak obejmowałem...
Mury miejskie.
W tym samym miejscu. 40 lat temu:-) Dzieciaki szybko podchwyciły temat. Super. To działa!
Trochę wstyd. Na szczęście nie zwróciły uwagi.
Jednak ochoczo poznawały historię naszego miasta. Ba! Dużo już wiedziały:-)
Chciałem im pokazać głowę sokoła na kandelabrze...
Ale nie mogły się zbliżyć. Co tam koronawirus, skoro w ścisłym centrum miasta gruba warstwa gołębiego guano i rozbite jajka...
Niemniej humory dopisywały:-)
Żarska codzienność uchwycona tym co pod ręką - głównie telefonem, a tylko czasem czymś lepszym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baszta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baszta. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 lutego 2020
sobota, 23 listopada 2019
Drama i brama.
W końcu rozstrzygnięto XIV Akcję Fotograficzną "24 sierpnia... w Żarach"
Tablice ze zdjęciami uczestników stanęły przy SWA na głównym deptaku.
W samym SWA można oglądać plon Salonu Jesiennego.
Wręczenie nagród.
Wygrał reportaż Anety Guszpit.
II miejsce - Paweł Skrzypczyński z interesującym cyklem zdjęć z naszego targowiska.
O! Kioski w końcu działają wyświetlając tę samą treść.
To jakiś informator z ogólnymi treściami.
Ciekawe wystąpienie naczelnika Wydziału Promocji i Gospodarki Ireneusza Brzezińskiego o zamku Bibersteinów.
Naczelnik składa podziękowania autorowi grafik, które znalazły się w baszcie Bramy Dolnej i okolicznościowym wydawnictwie Robertowi Jurdze.
Gratulacje od pani burmistrz.
Krzyż ze spalonej wieży zamkowej.
I klucz do baszty Bramy Dolnej.
Widok z bramy dawnej Nadintendentury na farę.
Otwarcie wystawy w baszcie.
Przyszło sporo osób.
O! Gdzie jest klucz wyraźnie oznaczono.
Hmm, no kusza jest efektowna, ale ja jednak uważam, że stylizowana lampa byłaby i ładniejsza i bardziej potrzebna w tej okolicy.
XVIII-wieczna warta przy średniowiecznej baszcie.
Były strzały z broni czarnoprochowej.
No i wreszcie można wejść do baszty.
Góra na razie niewykorzystana.
Tłum trzeba było powstrzymywać.
Każdy chciał uczestniczyć w zwiedzaniu.
Można było posilić się grochówką.
No fajnie, że coś się dzieje wokół zapomnianego dotąd zabytku.
ale ta kusza, ciągle grozi;-)
Ale klimat!
Tablice ze zdjęciami uczestników stanęły przy SWA na głównym deptaku.
W samym SWA można oglądać plon Salonu Jesiennego.
Wręczenie nagród.
Wygrał reportaż Anety Guszpit.
II miejsce - Paweł Skrzypczyński z interesującym cyklem zdjęć z naszego targowiska.
O! Kioski w końcu działają wyświetlając tę samą treść.
To jakiś informator z ogólnymi treściami.
Ale można też otworzyć stronę muzeum (cóż, dużo łatwiej i wygodniej otworzyć ją w swoim smartfonie, gdyby to miało sens, bo witryna ma archaiczny wgląd, nie ma tam też zbyt wielu informacji, nie mówiąc już, że rzadko jest aktualizowana). Z czytelnością treści jest fatalnie, bo w szkle ekranu odbija się wszystko wyraźnie, tylko nie to, co wyświetlane.
Ciekawe wystąpienie naczelnika Wydziału Promocji i Gospodarki Ireneusza Brzezińskiego o zamku Bibersteinów.
Naczelnik składa podziękowania autorowi grafik, które znalazły się w baszcie Bramy Dolnej i okolicznościowym wydawnictwie Robertowi Jurdze.
Gratulacje od pani burmistrz.
Krzyż ze spalonej wieży zamkowej.
I klucz do baszty Bramy Dolnej.
Widok z bramy dawnej Nadintendentury na farę.
Otwarcie wystawy w baszcie.
Przyszło sporo osób.
O! Gdzie jest klucz wyraźnie oznaczono.
Hmm, no kusza jest efektowna, ale ja jednak uważam, że stylizowana lampa byłaby i ładniejsza i bardziej potrzebna w tej okolicy.
XVIII-wieczna warta przy średniowiecznej baszcie.
Były strzały z broni czarnoprochowej.
No i wreszcie można wejść do baszty.
Góra na razie niewykorzystana.
Tłum trzeba było powstrzymywać.
Każdy chciał uczestniczyć w zwiedzaniu.
Można było posilić się grochówką.
No fajnie, że coś się dzieje wokół zapomnianego dotąd zabytku.
ale ta kusza, ciągle grozi;-)
Ale klimat!
wtorek, 19 listopada 2019
Raz do roku broń sama strzela.
Jeden z niewielu przykładów w naszym mieście, jak można i należy restaurować zabytki epoki industrialnej. Dawny biurowiec Dekory, dziś służący Regionalnej i TVR oraz innym podmiotom. Niestety właściciel dawnej Wełny (które jeszcze wcześniej były zabudowaniami zakładu - ogrodu Erdmanna Hoffmanna), już skarży się, że konserwator nie zezwoliła mu na wyburzenie budynku z 1899 r., to jeszcze chce przynajmniej częściowo zburzyć charakterystyczny komin...
Neon Tesco jeszcze się świeci.
Miasto z okazji dnia czystego powietrza wydało pieniądze na książeczkę, która ma promować proekologiczne zachowania, a promuje raczej mocno podkolorowane, nomen omen, miejskie inwestycje.
Walnąć piwko w centrum miasta? Jaki problem.
Przecież nic nie jest tak romantyczne, jak piwko na świeżym powietrzu;-)
Na baszcie Bramy Dolnej pojawiła się kusza. Wieża została przystosowana jak galeria prezentująca grafiki Żar z 1540 r. - otwarcie w najbliższą sobotę.
Ciekawe, co autor koncepcji miał na myśli, że wycelował ją prosto w ratusz? Nie pamięta, że zgodnie z przysłowiem "raz do roku broń sama strzela"?;-)
Stop Shop jak co roku pierwszy zaczął ze świątecznym wystrojem.
Ludzie w internecie narzekają na nowy parking przy Mieszka I, że brak tu zieleni. A tu proszę! Malkontenci ukontentowani? ;-)
Obrońcy rządzących mówią, że jest tu teraz pięknie, a kiedyś to było samo klepisko i żadnych drzew, ani zieleni nie było...
Czyżby???
Owszem było tu rozjeżdżone klepisko, ale były też drzewa! (jak widać, ludzie już tego nie pamiętają, nie dziwota, że większość głosuje tak, jakby wczoraj nie było:-( ). Czy naprawdę jeśli już musiał tu powstać parking, to nie można było zaplanować jakichś nasadzeń wielorocznych poza tymi iglakami pod murem???
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































