Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLK. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2023

Miłość ci (nie) wszystko...

 Jak to luty, czasem zdarzają się mroźne poranki.


Choć luty, podobnie jak styczeń jest o wiele bardziej pochmurny, jak w ubiegłym roku, to jednak czasem wychodzi słońce.


A jak zachodzi...pojawiają się intrygujące ślady smug kondensacyjnych.


I intrygujący wagon socjalny PLK.


Pociągnięto do niego zasilanie z sąsiednich zabudowań. 


A to Żagań - plac Orląt Lwowskich.


14 lutego - 81. rocznica powstania Armii Krajowej. W Żaganiu pamiętali - kompania honorowa, poczty sztandarowe, władze miejskie i powiatowe.


W naszym mieście magistrat ograniczył się do życzeń z okazji "Walentynek"...


W Żaganiu uroczystości wzbudziły zainteresowanie wielu osób.


A w tym czasie w Żarach... 


Znicz zapalił i zdjęcie wykonał mój przyjaciel - Feniks2605. Może coś tam było na ciasnym skwerku przy kościele św. Józefa Oblubieńca, gdzie w natłoku tablic i pomników odbywają się uroczystości. Ale ja żadnej relacji nie widziałem, a na stronie miejskiej pani burmistrz jedynie życzy dużo miłości z okazji Walentynek. O miłości do Ojczyzny na miejskiej stronie 14 lutego nie ma ani słowa...

czwartek, 28 maja 2020

Larwy.

Poezja murów.

Poezja żarskich inwestycji.


Skuwają solidną podbudowę, żeby zrobić nową...



Lepszą?

Komisyja chodzi po parku.


Ciekawe, że nie widzą bardzo niebezpiecznych miejsc, które powstały w Bażanciarni. Tam gdzie nie trzeba są, ale tam, gdzie potrzeba nie ma - barierek...


Za to trzeba rżnąć...


Dziś każda miejska inwestycja oznacza wycinkę zdrowych drzew...


No i nawiezienie nowego, nietaniego tłucznia...


Gruuuubej warstwy tłucznia...


Który zastąpił starą, właściwie niezniszczalną betonową podbudowę...


Było rondo, które nie sprawiało problemów, ale będzie nowe, które... nie sądzę, żeby było lepsze...



A komisyja dalej chodzi.


Larwy się wiją.


Pogoda im sprzyja.


To chyba larwy namiotnika.


Barierka na Poznańskiej z zakazem wjazdu pojawia się i znika.


Nie znikają za to zmasakrowane drzewa przy dworcu, które chcą żyć.


Drzewa rosną nawet tu.


Jest życie na kolei.


Oh Captrain, my Captrain!


Na legarach wiaty peronowej wciąż są widoczne wojenne przestrzeliny. Niestety nie mogę odnaleźć utkwionego pocisku, który niegdyś się tu znajdował. Chyba został usunięty podczas remontu:-(


Nadjeżdża szynobus ze Zgorzelca.  


Trochę ludzi z niego wysiadło:-) Trochę też wsiadło.


Niesamowita wola walki. Ciekawe, jak długo im na to ludzie z PLK pozwolą...


Targowisko żyje swoim okołopandemicznym życiem.


Na świeżym powietrzu ludzi sporo.


Najluźniej jest w pawilonach.


Rozpoczął się długo oczekiwany remont kościoła WNMP:-)


czwartek, 13 czerwca 2019

Zapachy i widoki.

Ach, zapomniałem. 9 czerwca w rynku odbył się któryś tam z kolei "Zlot foodtrucków"


Po upalnym dniu, wieczorem było przyjemnie.


Pachniało latem i smażeniem. Taki wstęp do wakacji nad Bałtykiem;-)


Tłumu jakiegoś wieczorkiem nie było, a to najlepsza pora na posiedzenie na rynku, gdzie na co dzień niewiele się dzieje.


Semafory kształtowe jeszcze stoją.


SA105 jeszcze jeździ. W środku panują mało ciekawe zapachy, za każdym razem jak jadę tym wynalazkiem, to albo śmierdzi spalinami, albo szczynami z zapchanej toalety. Tak nas traktują w samorządowej stolycy - nasze połączenia obsługuje najgorszy tabor...


Stacja pachnie kreozotem, a budynek stacyjny środkami czystości, a przejście podziemne... no cóż, może nie tak jak dawnej, ale zalatuje zwietrzałym moczem. Nie przeszkadza to jednak roślinności, która bujnie porasta torowisko.




Parkująca na uboczu drezynka PLK.


Tup, tup...

Taki gość na moim trawniku...


...a właściwie to nie gość, a mieszkaniec. Co wyjdę w nocy pod dom, to jeża znajdę.


Obłędny zapach.


Naprawdę.

Zresztą nie tylko mnie przyciągnął.


Bo motyli rój.


Ogrom Rusałek Wierzbowców.


Dzięki upałom każdy zachód słońca jest spektakularny.


Ktoś wraca Ryanairem do domu...


Ale ledwie widoczny klucz żurawi leci gdzieś na nocleg.


Chmurki dają spektakularne obrazy.


No, straszą i straszą...