Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JYSK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JYSK. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 listopada 2020

Czy mogę być winny grosika?


Nie za często pokazuje się ostatnio słońce. Najczęściej tylko z samego rana, a później znika za chmurami. W sumie taka kolej rzeczy, listopad zmierza ku grudniowi. 


Znikają oznaczenia z JYSKa, aż się prosi, aby wyburzyć ten szpetny pawilon i postawić coś ładnego.


O! Za to wokół trafostacji przy Zamkowej stanął płotek. Ja domyślam się dlaczego. Mieli dość blokowania dostępu przez hałdy śmieci. Ja, mieszkańcy widzą ten problem, ale czy widzą go władze miejskie?


Remont wieży postępuje, póki co pogoda nie przeszkadza zbytnio.


Za to tu się nic nie dzieje. A nie! Pojawił się dżin! Może jakaś kolejna miejska legenda za kolejne tysiące unijnych ojro?


Wyścig o najbardziej nonsensownie wydane miejskie pieniądze trwa...


Za gruuuuby hajs miasto sadzi drzewa by przykryć walące się koszary...


To się nazywa "Inwestujemy w zielone Żary"... oto tak się w naszym mieście dba o zieleń... Komu przeszkadzała ta brzózka?


Za rozwalającym się płotem koszar rosną potężne drzewa...


Pod drzewami, uwaga, uwaga! Sadzone są jakieś roślinki! W końcówce listopada, gdy w nocy mrozi. Roślinki...


A teraz koszarowym drzewom dosadzono konkurencję. Po co?! Popatrzcie na chodnik... To cała zieleń ma kosztować... tadam! Bagatela 584 tys. PLN!!!


A teraz kolejna inwestycja...  Po sąsiedzku. Modernizacja placu zabaw. No niby, wicie rozumicie, budżet obywatelski, vox populi, vox dei...


Żeby płot postawić, coby zwierzaki nie właziły i rodzice małych dzieci czuli się bezpieczniejsi? Tak się robi w Europie i Polsce - place zabaw się ogradza, robi się furtki, dzięki czemu jest czysto, a dzieci mogą wejść/wyjść tylko łatwymi do obserwacji bramkami. Może płotek zaprojektowano także tu? Wkrótce się okaże...


Ale nie! Tu powstanie linowa zjeżdżalnia. Fajnie co nie? Całe miasto będzie się tu zjeżdżać na zjeżdżanie, co nie? Nie.


No i teraz... ile to może kosztować? 10 tys . PLN? No dobra atesty, robocizna, niech będzie 30 tys. PLN Niiieeee... to będzie kosztować...


Tak, tak! 79 999 PLN, czy mogę być winny grosika? No dobra złotóweczkę szefie:-D
Ale za to niedaleko. Stacja redukcyjna nieogrodzona. Droga w fatalnym stanie... Tak wiem, to pewnie nie miejskie tylko WAMowskie, czy inne, tu nie da się wydać kolejnych milionów na naprawę...


Jak ja słyszę, że samorządy będą organizować protesty, bo im dochody spadły z powodu pandemii, to mnie pusty śmiech ogarnia. A następnie więźnie w gardle... Ludzie patrzą w TV, będą je... ć PiS, płakać nad wetem, emocjonować się, kto komu psiknął gazem pieprzowym, troskać się losem bohaterów tureckich seriali, ale czy naprawdę nikt nie widzi, co się dzieje tu na Twojej ulicy, na Twoim osiedlu?

piątek, 6 listopada 2020

Czas na kwas.

No, no niezły panoramix. Nie potrzebne wspomaganie, by poczuć nowy strumień świadomości, wystarczy popatrzeć na zachodzące słońce. 


Kukurydza jeszcze na polach stoi, a więc prędko śniegu nie będzie. 


Nie będzie też stacji paliw eMila - właściciel BM Reflex - sprzedał je firmie prowadzącej stacje pod marką Moya. Mam nadzieję jednak, że stacja w takim formacie - samoobsługowym - pozostanie. 


W Kadłubii stowarzyszenie Pomost szuka szczątków niemieckich żołnierzy. 


Przy okazji znaleźli trochę cmentarnych pozostałości. 


We czwartek 5 listopada zaczęły się jakieś prace w zamkowej fosie.


Łysa skarpa, ogołocona z drzew, a bujne odrosty są zapalczywie spryskiwane chemią... Mimo wszystko nie poddają się. Na nasypie Link Kolei Dolnośląskich, a ja mimo wszystko nadal boję się o stabilność skarpy po usunięciu drzew...


Trwa budowa bloków przy Smoczyka. 


Kujawska zrobiona.


Była okazja zrobić coś z tym durnym, kolizjogennym skrzyżowaniem. Ale oczywiście... nic nie zrobiono. A więc... do następnego dzwona! Ile minie czasu do kolizji? Miesiąc, czy krócej? 


No, nawierzchnia w końcu prosta. Ile czasu minie, gdy mieszkańcy zaczną się skarżyć na pędzące samochody?


A nie, nie wszystko wciąż jest skończone. 


No, no niezły odlot...


No cóż, dzieło powstałe na rozpadającym się wiadukcie, to oniryczna wizja, napędzana jakimś dziwnym strumieniem świadomości. A z daleka wygląda to... no nie wygląda, ani trochę i "de gustibus non disputandum est" nie ma tu nic do rzeczy. 


Jysk w nowej siedzibie.


Tutaj. Tylko, że Mateusz wyciął numer i zamknął tez w ostatniej chwili sklepy meblowe... Kolejny niezły odlot. 

wtorek, 23 października 2018

Na Zachodzie bez zmian. Część 2.

Powyborczy poranek przywitał chłodem.


Uppps, ale ta kosiarka ma moc;-) Przewrócona przed kilkoma dniami lampa w nocy nawet świeci, zarządca zajęty wyborami? Luuuuuzik...


Szymanowskiego zamknięta. Ale nie w całości. Chcesz się dowiedzieć, jak dojechać? A po co znakować? Luuuuuzik...


Smutny koniec starych nagrobków...


Pomnik, tydzień po Światowym Dniu Dziecka Utraconego - widać, że żaranie przychodzą tu, by wspominać swe dzieci, które przedwcześnie odeszły.


Kwatera na prochy osób, których ciała poddano kremacji już szczelnie wypełniona. W Żaganiu wybudowano kolumbarium. U nas? Luuuuuuzik...


Trwa za to budowa cmentarnej alejki.


Nic to, że gdzieś w tym miejscu znajdowała się niegdyś miejska szubienica. Kogo obchodzi jakaś turystyczna atrakcja. Luuuuuuzik...


Były starosta nie mógł się zdecydować, jak lepiej wyszedł. W mundurze, czy bez? Kleili mu więc plakaty podwójnie.


Niektórzy szybko sprzątnęli swój wyborczy śmietnik z ronda, inni jeszcze bardziej go powiększyli.


Była muszla, nie ma muszli. Czy coś się dzieje? A po co? Wybory będą wygrane. Luuuuuzik...


Ktoś postanowił ocieplić nieco przerażającą rzeźbę.


O! A jednak coś się dzieje. W końcu powstaje nowa nawierzchnia parkingu przy JYSKu.


A na Wieniawskiego zerwany asfalt i ciężarówki blokują tymczasowe drogi ucieczki dla zdezorientowanych zmotoryzowanych. 


Wolna amerykanka na Lutosławskiego. Jakaś nowa, kompleksowa organizacja ruchu? A po co? Luuuuuzik...


Wiaterek mocno dmucha i banery rozwala? Luuuuuzik...


No cóż, nie da się ukryć, że jestem rozgoryczony tegorocznymi wyborami, ale wcale nie z osobistych względów. Majstrowanie przy Kodeksie Wyborczym przyspieszyło wybory o miesiąc, wszystko działo się za szybko, dając przewagę zawodowym politykom. Zaangażowanie obywatelskie było niewielkie. Kampania była kiepska. Rywalizacja o fotel burmistrza przypominała inscenizowane walki wrestlingowe, o nie, mocno przesadziłem! To była raczej inscenizowana rywalizacja mimów. Szkoda, bo nic tak nie mobilizuje, jak uczciwa wyborcza walka na działania i argumenty, a tego po prostu nie było.

środa, 30 maja 2018

Zmęczone damy.

Rzadko dziś spotykana Alfa Romeo 164 pod Tesco.


Trwa przebudowa danej siedziby PZU.


Kiedyś był to budynek willowy, którego cechy stylowe zostały zatarte przez powojenne przebudowy. Ciekawe jaki teraz przybierze kształt.


Coraz popularniejsza wśród dżentelmenów i dam w średnim i mocno średnim wieku...


Turystyka motocyklowa.


"Trzeci świat" na zapleczu JYSKa ma się dobrze...


Zaparkować na wjeździe? Zostawić dzieci w samochodzie? Jaki problem? W końcu są w cieniu - tak pewnie tłumaczyłaby się paniusia, która zatarasowała przejazd na dłuższą chwilę... A podobno każda kobieta rodzi się z instynktem macierzyńskim...


O! Widzę, że parkowanie w ten sposób weszło już właścicielce/właścicielowi tej "lifestajlowej" Toyotki w krew;-)


Zmęczona dama - wiadukt kolejowy nad W. Witosa, którego przyczółki się sypią. Co ciekawe do naprawy PLK nie garną się tak chętnie, jak do wycinki drzew...