Koszary... dotąd smutek szary...
Wypruwane wnętrza...
Świadkowie historii. Gąsior z Gozdnicy, o pardon Freiwaldau.
Trwa przebudowa koszarowców.
Tu gdzie chodziłem nie było ogrodzenia.
Nie było też tabliczek z zakazem wstępu.
Ostatnia okazja by udokumentować koszary przed przebudową.
W muzeum pojawiła się mała wystawa poświęcona historii żarskiego brydża.
Festyn MOPS.
Przerwa na wizytę w Kadłubii.
Dni Pola.
Spotkanie rolników z okolicy z dealerem materiału siewnego.
Spotkanie dotyczyło rzepaku.
Powrót na rynek.
Grabik.
Dzień Dziecka w rynku.
W tym czasie w SOWA.
Nowa pizzeria przy stadionie Syrena. Fajny patent na sztućce.
Trochę się czekało na zamówienie, więc przekąska była mile widziana.
Fajna toaleta.
Sympatycznie.
Smacznie.
Szkoda tylko, że ten czas oczekiwania...
Królowa chillu...
Ostatnimi czasy naprawdę wiele się dzieje na naszym miejskim rynku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz