piątek, 8 czerwca 2018

Można i tak.

Hmm, ot stare Porsche Boxter, zawsze Porsze, więc droższe, ale... Przyjrzyjcie się:-) Żarska tablica, ale kierownica po prawej stronie. Bez problemu można "angliki" rejestrować, więc to jest myśl! Na Wyspach używane auta są tanie, nawet taki Porsz z 1999 r., który kosztuje w Niemczech jakieś 8 - 10 tys. ojro (34 400 - 43 000 PLN), to w Zjednoczonym Królestwie trzeba dać maks. 3,5 tys. funciaków (17 000 PLN). Hmmm, taka zabaweczka do korzystania od czasu do czasu na kryzys wieku średniego w sam raz;-) Trzeba się tylko śpieszyć, bo po Brexicie relacje z UE mogą się co nieco pogorszyć, a maleńką Irlandią nikt się nie będzie przejmował i samochody "z kierownicą po stronie pasażera" mogą znowu być niemile widziane na kontynencie.


No i już wiadomo po co klęczniki mają pulpit. Boczna kaplica w kościele WNMP idealnie nadaje się na drzemkę;-)


O! Jak ja dawno tego nie widziałem:-) Parkowanie roweru przy krawędzi drogi, widać człowiek starszej daty:-)


Można też polatać na paraglajcie.


Ładna pogoda zachęca do grupowego latania.


Ale też do drzemki. Dobrze, że żarskie przystanki autobusowe są tak rzadko (w ogóle?) myte. Dzięki temu bród i glony na pleksiglasowym daszku dają tak potrzebny cień, zmęczonym słońcem (i nie tylko...) mieszkańcom Zatorza;-)


 A na niebie właśnie się minęły dwa samoloty - Jumbo Jet rosyjskich ABC Cargo i Airbus Etihad'u.

środa, 6 czerwca 2018

Gdy potrzeba +PM10 dioptrii.

Vox populi, vox Dei! No i nasza władza miejska wsłuchała się w głos ludu...


...i umieściła w różnych miejscach tablice informacyjne o jakości powietrza w mieście...


Eeee, nie mówcie, że nic nie widać. Przyjrzyjcie się!


No albo tu. Słabo ze wzrokiem?;-)


No to podejdę bliżej...

Hmmm, bliżej się nie da, bo drzewka...


Z boku nie bardzo bo tym bardziej nie widać. Jak podejdę to płota SP1 to też nic nie widać.


A jak to robią inne miasta? Katowice...


 Zielona Góra...


No cóż, mam wrażenie, że nasze władze w kwestii publicznego monitoringu jakości powietrza, co najmniej niepoważnie traktują mieszkańców...

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Nie omijać Łukiem.

W Zielonym Lesie pojawiły się nowe atrakcje.


Ta cembrowinka to zapewne na ognisko?



To ścieżka edukacji leśnej "Zielony zakątek".





Ciekawie, choć tradycyjnie pomarudzę, że nie do końca przemyślane są te interaktywne tablice.




Niestety już brakuje paru elementów - jak np. pałeczki do grania na różnych gatunkach drewna. No a propos tego co mówiłem wcześniej - te kawałki są zbyt krótkie by wydobyć wyraźny dźwięk.



Generalnie nasz Zielony Las zyskał nową atrakcję, szkoda jednak, że Nadleśnictwo Lipinki nie zaangażowało do aranżacji tego miejsca jakiegoś dydaktyka, który mógłby ułożyć w jakiś logiczny ciąg urządzenia edukacyjne.


No mam nadzieję, że Zielony Zakątek oprze się wandalom, choć z drugiej strony Niemcy u których ta plaga jest znacznie mniejszym problemem takie urządzenia wykonuje się z metalu i solidnych tworzyw sztucznych...


Zgodnie z ostatnim trendem ścieżki wysypano tłuczniem.


 

Są ławeczki.

 

I kolejne edukacyjne instalacje.

 

A ta ścieżka, gdzie prowadzi? Czyżby ślepy zaułek?


Niezupełnie...


Oto w pobliżu wyeksponowano fundament maszyny wyciągowej kopali Marie III, która się tu znajdowała do lat 20. XX w.


Jest więcej pozostałości po dawnej kopalni węglą brunatnego.


Planowane jest postawienie tablic i stworzenie w tej części Zielonego Lasu industrialnej ścieżki edukacyjnej.


4 czerwca odbyła się interesująca konferencja pt. "Wspólne cechy krajobrazu Łuku Mużakowa i moreny polodowcowej Zielonego Lasu oraz zaktywizowanie współpracy miast Żary i Weißwasser"


Niezwykle ciekawe wystąpienie dr Jacka Koźmy o tym jak kształtował się Łuk Mużakowa i krajobraz Zielonego Lasu.


Anna Kubiak, o pardon Anna Dziemiańska przedstawiła referat o Pałacu Myśliwskim Erdmanna II von Promnitz.


Gość z Niemiec mówił o możliwościach włączenia obszaru Zielonego Lasu do Geoparku Łuk Mużakowa studząc nieco zamiary, ale nie zamykając furtki przed takim rozwiązaniem. Zwrócił też uwagę, że trzeba w końcu się zdecydować co do nazwy, czy "Zielony Las", czy "Żarski Las", no cóż... Niemcy mają "Zielonych Lasów", czyli Grunwaldów na pęczki, Sorauer Wald podobno coś im mówi, ale u nas wcale nie ma tak wiele "Zielonych Lasów" (każdy Polak zakłada, że las jest zielony), a Żarski Las brzmi mało atrakcyjnie, mimo że jest nazwą historyczną. No to ja już pozostanę przy Zielonym Lesie:-)


 Każdy z prelegentów dostał takie czekoladki...


aby przekonać się jak słodka jest nasza pani Burmistrz;-)


niedziela, 3 czerwca 2018

Syf story#2

Po ławce solarnej nowa atrakcja naszego głównego deptaka - ławeczka fitness? Usiądzie wygodnie na niej jedynie osoba o szczupłej pupie;-)


A to zapomniana atrakcja.


Ale coś tam w niej pływa...


Oprócz śmieci także liczne kijanki.


Ale generalnie śmierdzący syf.


To zapomniane oczko wodne w parku przy ul. F. Chopina/K. Szymanowskiego.


Parę dni później, smród mniejszy.


A to dlatego, że z powodu upałów oczko prawie wyschło, a wraz z nim kijanki. Śmieci za to zostały...