środa, 19 sierpnia 2020

Nie ma co przeciągać.

A co to za zamieszanie przed ratuszem? Huczne powitanie pani Burmistrz w związku z powrotem po urlopie? Lepiej. To komitet referendalny składa zawiadomienie o inicjatywie zorganizowania referendum w sprawie odwołania pani Burmistrz. 


Nad spalonym centrum handlowym, już od jakiegoś czasu sterczy dawny szyld. Ale, czy odbudowa nie przeciągnęła się za bardzo?


Bo w tym czasie przy Katowickiej wyrosło nowe centrum handlowe. Euro-RTV-AGD wraca do Żar (wcześniej mieściło się w Hayduku), powstaje drugi Rossmann i kolejne Pepco.


No, no, to ci dopiero archeologia.


A to miejsce? Wiecie gdzie się znajduje?


To zna każdy. Dzwonnica niestety jest w fatalnym stanie technicznym:-(


Uroczo.


Ile to ja razy już robiłem zdjęcie w tym miejscu? Ale za każdym razem się zachwycam.


Tak jak i ciekawymi owadami jak ta wonnica piżmówka.


Czy ważka, która usiadła na paliku od pomidorów, które obrodziły nadzwyczaj. Także wydawać by się mogło uschnięte ogórki, jak kwiatki w miejskich doniczkach, odrodziły się.


Niemniej obficie kwitnąca nawłoć przypomina, że lato się wcześniej, niż później skończy.


Jakieś tam obchody 100. bitwy warszawskiej były. Kolejne tablice i uroczystości dla zaproszonych gości. Nie zawiódł pan Mirosław Guldziński, który udostępnił do zwiedzania własną wieżę im. gen. Tadeusza Jordan Rozwadowskiego - prawdziwego dowódcy wojsk polskich w tej bitwie. Brawo za pomysł i chęci! Oczywiście pod prywatną inicjatywę po pewnym czasie podpięło się miasto. To samo, które nie miało pomysłu, co z tą wieżą ciśnień zrobić;-) Dobrze, że tym razem obiekt kupił, ktoś z pomysłem, zapałem i chęcią. Z kolei w Bieniowie tak uczczono rocznicę - dekorując pomnik, który kiedyś był Kriegerdenkmal (ustawionym ku pamięci poległych mieszkańców Benau). 


A to już żarski pomnik braku pomysłu na to, co zrobić ze zużytymi ubraniami...


No coż, nie ma co przeciągać i czekać do końca kadencji, czas na działanie i popędzić obecną ekipę rządzącą z ratusza...

piątek, 14 sierpnia 2020

Bez przebaczenia.

Oj zmienił się krajobraz Jagiellońskiej.


Za sprawą rozbudowy Eskulapa.


A nad naszymi głowami...


... ciągle huczą amerykańskie śmigłowce bojowe. A Wy dalej się boicie koronaświrusa? Kiedyś były marsze antywojenne, żądania demilitaryzacji, pacyfizm, a dziś? Zbrojenia, wyścig zbrojeń, zwiększanie obecności obcych wojsk na naszej ziemi stały się dobrodziejstwem...


Nie ma przebacz... Badziewie przebudowy wschodniej części parku będę dokumentował, częściej, niżby...


Chciała tego waaadza.

To foty jeszcze z końca lipca.


Nawet psią szczękę można znaleźć w roślinności (z tą roślinnością, to oczywiście taki żarcik).


Ludzie sami sobie wytyczyli trasy zjazdowe.

 Fontanienki...



Hmmm... działają albo i nie...


Za to rośliny usychają.


I co? Teraz kto będzie dosadzał? MOSRiW z naszych pieniędzy???


Dowód, że winorośl od dawna jest martwa.



a barierki zdemontowano na dość długi czas.


Kibelek. Jakim trzeba było być dzbanem, żeby wymyślić do tego przybytku ścieżkę z piachu?!


Dysze systemu dezynfekcyjnego pokryły się już rdzą.


Wszędzie piach naniesiony na butach odwiedzających.


Już jest syfiasto mokro i brudno.


Piach...


Wszędzie piach...


Dla mnie to najlepsze podsumowanie przebudowy parku...


Tak, fotek mam wiele, będę dokumentował tę niegospodarność i nonsensy, ale Was drodzy czytelnicy nie będę nimi zanudzał.


 Choć z drugiej strony... nie ma nic bardziej irytującego, jak brak stojaków na "psi pakiet" w parku...


 Drzewa...


Na Staszica jeszcze są. Podobno jakieś konsultacje społeczne nawet ogłoszono po naciskach obrońców przyrody. Że śmieciara się nie mieści i trzeba rżnąć? No to niech Pekom zakupi mniejszy wóz do obsługi tych części miasta, gdzie jest wąsko i ciasno, są takie pojazdy (produkuje je... stary poczciwy Multicar). Drzewa to skarb w naszym mieście ze względu na fatalną jakość powietrza. 


Zauważyłem, że po wpisach na blogu często w opisywanych miejscach następuje jakaś reakcja - tak,  jakby decydenci nie znali naszego miasta. A zatem tym razem zagadka - gdzie potrzebna jest interwencja?



A to zdjęcia z sąsiedniego miasta...


Młodzi ludzie, sami...


Otworzyli super klimatyczną knajpkę nad Bobrem.


W Żaganiu ludziom się jeszcze chce, a w Żarach waaadza robi wszytko by im się... nie chciało.

środa, 12 sierpnia 2020

Podlewanie trupów.

Nie było mnie w Żarach przez ponad tydzień. Miałem okazję za to pobyć w mieście, niewiele większym (statystycznie) od Żar. Gdzie mają taki fajny ośrodek kultury:


To Kołobrzeg. Tak wiem, ktoś powie, że Kołobrzeg jest inny, bo jest nad morzem. Tak, ale liczbą ludności nie różni się zbytnio od Żar. Fakt, że zachodniopomorskie miasto ma 283,5 mln dochodów budżetowych, a Żary 205,3 mln, ale to efekt tego, że nasze przemysłowe miasto, kiedyś głosami radnych zgodziło się, by największy zakład przemysłowy (i najbardziej obciążający żarskie powietrze) znalazł się w specjalnej strefie ekonomicznej i nie płacił większości podatków miastu...


Niemniej, dom kultury mają wspaniały... A u nas? Znowu pewnie lobby zapaśniczo - muai-thai przeforsuje jakiś kolejny obiekt sportowy z którego korzystać będzie garstka działaczy i zawodników. 


Przy centrum kultury od razu jest scena. S. C. E. N. A., a nie betonowy bunkier usadowiony tak, że nie ma miejsca na widownię...


A to już po powrocie do siebie. Ptasi atak na żarski deptak. Ale ludzi brak.


Za to trwają wyburzenia.


Na terenie dawnego kompleksu fabrycznego Erdmanna Hoffmanna.


Kiedyś był tu unikatowy zespół fabryki - ogrodu. Częściowo zachowany nawet w czasach, gdy była tu "Wełna".


Ale w Żarach takie sprawy decydenci mają głęboko w...


Piękny intruz - nawłoć kanadyjska z powodu upałów kwitnie szybciej, niż w ubiegłym roku.


Tak to się robi! Ludzie, którym zależy na ochronie przyrody w mieście protestują, uniemożliwiając wycinkę zdrowych drzew? No to okopiemy i zniszczymy korzenie drzewa, by za jakiś czas nadawało się tylko do wycinki. 


Podobno po ostatnim wpisie samochód MOSRiWu już nie jeżdzi tędy, ale koleiny na parkowej trawie pozostały.


Badziewna osłona stopni parkowego stawiku rozpada się w oczach.



A drzewa usychają.


Widząc zdjęcia tej tabliczki w parku myślałem, że to żart, ale nie! Ją naprawdę postawiono:-)


O! Przypomniał mi się pewien dowcip:

W pewnej wsi była straszna powódź. Przyjechało wojsko by ratować ludzi i ich dobytek. Po wzburzonych falach płyną żołnierze amfibią i nagle zobaczyli unoszący się na wodzie męski kapelusz. Któryś z żołnierzy chciał go wrzucić do amfibii, ale nagle zobaczył,że pod kapeluszem jest cały i żywy rolnik.
- Gospodarzu, a co wy w tej wodzie robicie? Przecież jest powódź!
- Powódź nie powódź, orać trzeba...


Tak samo jest z pracownikami MOSRiWu - podlewają dawno uschniętą winorośl... Tu nic nie wyrośnie z powodu wydanych kompletnie bez sensu 600 tys. PLN na drenaż łąki.


Inne roślinki też wzorcowo podlane, choć od dawna są martwe.


Ścieżki wciąż nie naprawione.



Woda w stawiku cuchnie.


A roślinki nad nim usychają.




Ścieżynki zarastają. Warto było wydać co najmniej 7,5 mln. PLN, co nie? Nie?! A wy malkontenci wredni! ;-)


Kolejne miliony...


Wydane na przebudowę znakomitej jakości drogi z podbudową, która przetrwałaby tysiąc lat. Niemniej została skuta i będzie zastąpiona nową, przynajmniej na części przebudowanego Dużego Ronda, na Mikroskopijne Rondo.


Jedyne pozytywne, że wciąż wykluwają się młode padalce:-)