niedziela, 25 lipca 2021

Zagadka na murze.

Para moich bocianów doczekała się trójki młodych, które cieszą się z umiejętności latania pod bacznym okiem swych rodziców. 


Przygotowania do kolejnego koncertu w pałacu. Cóż... byłem parę razy i mi starczy. Akustyka na pałacowym dziedzińcu ze względu na puste okna jest fatalna. Dostawiane krzesełka, chyboczące się ławki i ludzie zasłaniający widok. Słońce walące w widownię. Ja dziękuję za takie atrakcje. Kocham sztukę i muzykę klasyczną, ale nie w takim wydaniu. Raz było fajnie, drugi raz ujdzie, ale za kolejne dziękuję. Wolałbym, żeby zamiast wydawać pieniądze na takie atrakcje zaczęto w końcu poważnie myśleć o nowoczesnym domu kultury z porządną salą koncertową (wcale nie w zamku, ani pałacu, bo do tego się nie nadają) - pudrowanie Luny nie wystarczy. Ponadto w Żaganiu fantastyczne, międzynarodowe Tango Barocco - najpierw wciąganie mieszkańców do zabawy, a później fantastyczny pokaz tańca na pałacowym dziedzińcu. Na równych płytach, z oświetleniem i dobrym nagłośnieniem... 


Prace przy Miejskim Przedszkolu nr 7. Najwyższy czas, bo już dawno temu miałem wrażenie, że jezdnia się tu zapada. 

Powoli, powoli odrastają drzewa na Gnieźnieńskiej...


Za to na przystanku przy Katowickiej nie ma już bocznych szyb.


Zarośnięta ścieżka wzdłuż płotu Hart SM. 


A za płotem nowe bloki na terenie PKSu. Jeden stoi...


Drugi w budowie. Ten będzie wyższy. Czyżby miał windę?


Dalszy ciąg zarośniętych szlaków.


Kolekcja butów przy Witosa się powiększa.


Remont elewacji Ekonomika.


Rozbudowa Relpolu.



Zapomniany park przy Zakopiańskiej - nowsza część dawnego Starego Cmentarza Miejskiego. 


Ślady po nagrobkach. Likwidacja była pobieżna.


Fragmenty pomników wciąż wyłażą ze ścieżek.


Tak wygląda tu większość koszy na śmieci.


Magistrat postawił solidną tabliczkę w miejsce wcześniejszej za unijną kasę. Mimo, że nowa, to wciąż nie wiem skąd ta nazwa "Cmentarz św. Trójcy"? Niemcy zawsze pisali o tej założonej w 1564 r. nekropolii, jako "Alter Stadtfriedhof", czyli Stary Cmentarz Miejski, lub lepiej Cmentarz Staromiejski.  


Najpiękniejszy portal w mieście. Chcecie więcej wiedzieć o nim i o tej kamienicy? Zapraszam na profil Poznaj Swoje Miasto Żary


Z zewnątrz nie wygląda najlepiej, ale wewnątrz na szczęście nie jest źle.


"Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi"! Przyjcie się rysunkowi na cegiełkach


Czyżby w naszym mieście pączkował feministyczny ruch oporu?;-) A może macie jakieś inne skojarzenia? Wymowa antynazistowska? A może rodzimowierczy kult falliczny? ;-)

piątek, 23 lipca 2021

Rozmyte miliony.

Jeśli czujesz się niepotrzebny i samotny, to pomyśl sobie o żarskim polu kamperowym zbudowanym za 1 mln 300 tys PLN. Pojechałem na Syrenę po alarmie mojego znajomego, który uwiecznił kampera... ale nie tu, tylko na darmowym parkingu. W sumie nie ma się co dziwić, bo koszt stacjonowania tu to 60 PLN + 20 PLN za opróżnienie szamba. Do tego pewnie podanie w dwóch egzemplarzach w urzędowych godzinach pracy;-)  [żarcik]


No to jak już wybrałem się na Syrenę, no to popatrzę na inwestycję, która ogłaszana jest wszem i wobec jako wielki sukces...


No cóż. Ulica Dziewina, zamieszkana przez stosunkowo niewielką liczbę mieszkańców, wciąż jednak nieskończona. A taki to wielki sukces podobno...


Fajny mural przy Syrenie. Szkoda, że z błędami po niemiecku:-( Dobrze, że przynajmniej nie powstał za miejskie pieniądze.


A mural z "pomysła" radnego? No cóż, coraz mniej widać, a gruba kasa z budżetu miasta została wydana...


Budują chodnik przy Skarbowej. Wokół domu z 1815 r. który zamierzają rozebrać...


"Przejście drugą stroną chodnika" ale Q! jak? Jeśli po drugiej stronie nie ma żadnego chodnika???


Po kolejnym zalaniu ronda i parku...


Ten żwirek na rondzie z zielenią za niemal 80 tys. PLN to na co czeka? 


Bo moje motyle i inne owady nie czekają i piją za darmo nektar z kwitnącego bujnie oregano i szałwii. 


Śliczności ze śródmieścia. Nowa, zamknięta na trzy spusty pergola na śmieci, a obok...


O! Jest i fontanna za bagatela 40 tys. PLN! QQQ! Jak z Ewarystem Stróżyną byliśmy na spotkaniu z panią burmistrz jesienią 2018 r., to on tłumaczył jej, że zaprojektowany system napowietrzania się nie sprawdzi! I co? I nico. W projekcie za 7,5 mln PLN wstawiono rachityczne dwie sikawki, które NIE MOGŁY spełnić swego zadania. I teraz... za kolejne tysiące, już bez unijnego dofinansowania, miasto kupuje za wartość fajnego samochodu nowy wodotrysk...


Wzgórze Schlagetera... Nie mogę patrzeć, jak je za 7,5 mln PLN zmasakrowano...


Coś tam grzebią w parku...


No i gdzie te parawanowe nasadzenia winorośli? Ohydnie to wygląda.


Tak jak rozmyte parkowe ścieżki.


Tu potrzebny jest kapitalny remont!


Bezdomny rozkłada się do snu w altance...


Sen umilać będzie mu fontanna za 40 tys. PLN. A kaczuchy? Niech spadają!


I jeszcze trochę rozmytych milionów...


To dramat z jaką łatwością przychodzi w Żarach wydawanie publicznych pieniędzy na kompletnie nietrafione wydatki...

środa, 21 lipca 2021

Wysysanie.

Po niemal trzech tygodniach. Niemal, bo jednak w tym czasie wracałem do Żar. Wróciłem. Ale to zdjęcie jeszcze z końcówki czerwca. Już podczas budowy Dino w Grabiku wiadomym było, że teren trzeba koniecznie odwodnić. No ale jak to w Polsce. Nie napiszesz jak krowie na rowie w ustawie, to nic się nie zadzieje. 


Najmniejsze, najgłupsze rondo zyskało wysepkę z bruku. Wow! ;-)


A co to za blaski w mroku?


To świetliki, które w tym roku harcowały z wielką intensywnością.


A propos intensywności. Żarski magistrat wydał 10 mln na rondo zalewane wodą. Część pieniędzy pochodziła z rządowego Funduszu Dróg Lokalnych. Tymczasem...


Są takie drogi i przeprawy, które potrzebują takich pieniędzy jak kania dżdżu... 


Co z tego, jeśli samorząd niebogaty...


Nie ma kasy na obfity wkład własny...


A zatem są w lubskim takie drogi...


Bo żarski samorząd skuteczniej wyciąga łapę po rządową kasę na niepotrzebne, ale kosztowne przebudowy...


No dobra. No to motylek na uspokojenie po powrocie z Łagowa. 


A to kraina bez Covida. 


Zachodniopomorskie. Nikt tu nie nosi maseczki, nie zachowuje dystansu. Granda i skandal! ;-) Czwarta fala ma przyjść gdzie indziej!;-) Eh, pięknie było powrócić do bezkowidowej rzeczywistości. Tu nad Bałtykiem człowiek w masce to... ktoś, kto świeżo przyjechał. Czy czułem się niebezpiecznie, bo wszędzie media deltą szczują? A skądże :-) 


A tymczasem w moim zarośniętym ogrodzie takie rzeczy się dzieją.


Z kolei w ogrodowym basenie to w ogóle masakra. Pływak żółtobrzeżek wysysa właśnie soki z utopionego trzmiela.

No dobra, dziś jestem za bardzo zmęczony, ale jutro na pewno wybiorę się na obchód naszego miasta:-)