sobota, 25 maja 2024

Nowe szaty.

 Remont, a właściwie budowa nowej kamienicy w szacie starej Rynek 12.



Przygotowania do Dnia Strażaka


Spotkanie w Civitas Christiana w ramach projektu "Żarska kuźnia idei" - inicjator prof. Jacek Kurzępa.



Myślałem, że pisanie skrótowca stało się już niemodne.


Koczujący autobus MZK Żagań...


W sąsiednim powiecie sprawę komunikacji rozwiązują kompleksowo - istnieje powiatowo-gminny związek komunikacyjny.


Przy blaszaku pojawiły się nasadzenia drzew.



Samochód mapujący od Google.




Obiekty latające na horyzoncie. 


A na to wydawane były za poprzedniej doświadczonej samorządowo władzy pieniądze podatników z Norwegii, Lichtensteinu i Islandii - "łąka kwietna" pośrodku ruchliwej dwupasmówki...


Ten fakt upamiętnia głaz...


Ślicznie, nie? (nie mówię o dębie, którego szczęśliwie nie wycięto)





Za to tu, gdzie żadnych milionów nie wydawano roślinność bujnie rośnie...


Krople po wiosennym deszczyku.






Uratowana z pyska mojej kotki jaszczurka.



A oto i dumny "Predator"


Zabezpieczone drzewa przy Staszica.


Figurki bocianów przy Budowlanych.


Kolejna wycieczka z cyklu "Spacer z historią".


Prace przy Moniuszki.




Częsty gość na moim trawniku - biegacz skórzasty.


Maj jest przyjemny, ciepły i z deszczykiem. Przyroda też przybrała nowe szaty.

poniedziałek, 6 maja 2024

S***taśma

 O tym mówiłem! Czemu w ogrodzie sensorycznym za grube tysiaki przy Podwalu nie można było zrobić takich kortenowych ławek (ładnie by się komponowały z kortenowymi gazonami)?! Przynajmniej żaden ptak nie nasra ci na głowę, a i w czasie deszczu jest schronienie... (podpatrzone w północnych Włoszech). 


O! I to fajny toi-toi - załatwiasz się na taśmę. Przesuwasz wajchę i następna osoba nie musi oglądać tego co wydaliłeś. Czy to nie genialne? Podpatrzone na granicy włosko - austriackiej.


Back to reality. Back to Poland.


Grzebią przy niedawno robionym rondzie. Oczywiście poprzednicy wywalając beztrosko miliony nie pomyśleli, żeby robić instalacje kompleksowo...


Miłość kwitnie. 


A plakaty wyborcze jeszcze wiszą.


Porsche niezgorsze na żarskim rynku. 


Ale u mnie w ogródku ładniej.



O! A to ci robaczki się uwzięły na figurkę owieczki.


O proszę. I to jest konkret. Taki to był problem w poprzednich latach... a teraz miska z wodą dla piesków przed ratuszem stoi.



Ceramiczny maszkaronik.


Urocze kwiatki na klatce schodowej.


Księżyc świeci.


Drzewa rosną.


Samoloty latają po moim błękitnym niebie;-)


Zrobiło się naprawdę zielono.


A ten maszkaronik to był stąd. 


Kiosk przy Częstochowskiej znika.


Maj i wiosna w pełni:-) Ach jak fanie.