Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Baudacha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Browar Baudacha. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2021

Wykop se krzaka.

Stąpając po topniejącym śniegu, w oczekiwaniu na "bestię ze Wschodu" (dla potomnych - grzany od tygodnia przez media temat nadchodzącego gwałtownego ochłodzenia) można dostrzec, że w parku za 7,5 mln. PLN ukradziono już sporą liczbę krzewów. 


To nie psy, to nie przypadek - krzewy są wykopywane szpadlem. 


Widok na zamek z browaru zamkowego. 



O! Jakiś Kopciuszek tu była;-)


Spojrzenie na ruinę z drugiej ruiny.


A to nowoczesny syfek.


Poziom wody... czy ta rurka z PCV odbierze nadmiar wody z parkowego stawiku? Śmiem wątpić. 


Pięknie K... Pięknie. JPRDL - 7,5 mln. PLN, gdzie są Q...va te miliony?! 


Utopione w stawiku.


Śmieci...

dużo śmieci...


jeszcze więcej...


i więcej...
i więcej...


i więcej...

i więcej...


i więcej...

O! Są już nasadzenia robione póóóóóóźną jesienią. Tym razem z rurką drenażową do podlewania. Czy coś z tych rachitycznych wiechci wyrośnie? Hmm, prędzej je też ukradną. 


Na wieży zamkowej na razie niewiele się dzieje. 


Zagłębie Alf. 


A to co? Gdzie są...


Te cudowne nowoczesne betonowe śmietniki?


Fosa. 


Koty z żywicy i żywy kot z sąsiedztwa. 


Zamkowa - moja ulica:-)


A nie mówiłem? Śródmieście to raj miłośników Alfa Romeo.


Jakieś osłony pojawiły się na rusztowaniu.


W końcu wieje chłodem. A na dole ziemia splantowana i nawieziono piachu.


A to na szczycie hełmu to na pewno jest dachówka?


Architektoniczne detale zwałowano przy granicy fosy. 


No, no oczywiście, że "zakaz wstępu". Potwierdzony miejskim herbem.



A oto jak wyglądają ścieżki we wschodniej części parku...


No dobra, zielone światło, czas przechodzić.


By natknąć się na twórczość nieznanego artysty (-ki) ludowego (-ej).


Produkcja pary idzie pełną parą. Ona już nikomu nie przeszkadza. 

niedziela, 28 maja 2017

Z Tygrysami i Pszczółkami na tropach historii.

Miałem okazję poprowadzić po raz kolejny przedszkolaki na historyczną wycieczkę po naszym mieście.


Tym razem były to 6-latki z grupy "Pszczółek" i "Tygrysków" z MP7. 


Wpadłem na pomysł, że będę podsadzał dzieciaki, by zobaczyły "Giardino Segreto" przez okno w ocalałym murze dawnej ujeżdżalni.


Cóż, mój biceps stał się przez to wydatniejszy (e, te chipsy i fast foody);-), ale dzieci mogły zobaczyć co nieco uprzątnięty teren z którego jednak nie zniknęły jeszcze klatki na nutrie. 


Woda ze Studni Tkaczy była zbawienna przy takiej pogodzie.


Ale fajna bryka zaparkowała w rynku!


To stuningowany Ford Mustang II generacji.


Pewnie nie raz tędy dzieci przechodziły, ale dopiero teraz zwróciły uwagę na tablicę w pobliżu dawnej Bramy Górnej.


Pięknie kwitnie wisteria na murze, który dawnej wyznaczał północną granicę browaru Baudacha.


Dzieci po naszym ponad 5-kilometrowym spacerze szukały cienia.


A propos wychowania. Najwięcej do powiedzenia o wychowaniu dzieci ma starsze pokolenie... Oto pani w wieku emerytalnym i jej piesek przy tabliczce informującej o zakazie wyprowadzania psów na tym skwerze...


 Starsze pokolenie? O proszę, jak to się zaroiło od klasyków na naszych ulicach!


 Oh, Lord, won't You buy me a Mercedes Benz, aż chce się zakrzyknąć za Janis!



Przygotowania przed Memoriałem im. T. Ślusarskiego.



Trwa montaż nowej "gwiazdy olimpijskiej".


Pojawiły się donice z kwiatami.


 Jak dobrze wstać skoro świt... ależ mnie wzięło na te piosenki, ale nie było mi do śmiechu, jak musiałem z samego rana wyruszyć do Poznania (którego szczerze nie lubię).