Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirostowice Górne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirostowice Górne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 stycznia 2024

Skrzy się.

 Zachód słońca nad pokopalnianym zbiornikiem w Mirostowicach Górnych.

 
W tle na wzniesieniu kościół Matki Boskiej Częstochowskiej.


Są tu turystyczne tablice informacyjne.


Potłuczone szyby przystanku przy Zgorzeleckiej:-(


Po drugiej stronie przystanek też zniszczony. Ale za chwileczkę przyjechała ekipa z Pekomu, dobrze że była przynajmniej szybka reakcja. 


Tu z kolei potrwało to znacznie dłużej.


Wrak porzucony przy bramie koszar. 


Stopniowo był rozszabrowywany.


Nawet z wypalonego wraku dało się wymontować sporo części.


Szkoda, że stał tu tak długo.

Niestety w Marszowie też przystanek zdewastowany.


A pomyśleć, że wcześniej był tu solidny murowany z klinkierowej cegły przystanek, który był niebrzydki i funkcjonalny.


Droga na żarskiej strefie przemysłowej.


Obok niej wielka farma fotowoltaiczna.


Ale też pełno śmieci.


Strefa tyleż piękna, co pusta.


Pojawiła się tu też nowa trafostacja.



Fajne oznakowanie skrzyżowania ;-)


Lampa solarna a za nią rozpoczynająca się budowa kładki nad obwodnicą.


Drzewa przesadzone.


A to też mocno przesadzone...


Wiata rowerowa przy Chopina... Położono ładnych kilka metrów chodnika...


Już widzę, jak tu tłumnie ludzie zostawiają rowery;-) O ile wiata, którą zamontowano przy SP1 ma sens, to ta...


No ale... W końcu płacą mieszkańcy Islandii, Lichtensteinu i Norwegii...

sobota, 21 marca 2020

W podróży do Łaz Vegas.

Ile można siedzieć z dziećmi w domu? No, ale sytuacja jest poważna, więc pojechaliśmy z synami trochę pojeździć po okolicy, ale samochodu nie opuszczaliśmy.


Mimo, że sobota, to na parkingu przed Kauflandem pustawo.


Pomnik wojenny w Mirostowicach Górnych.


Szkoda, że nieodnowiony.


Opuszczona chatka.


Wjeżdżamy do Stawnika.


Uroczy skwer i potok.


No dobra, ja wyszedłem się trochę przewietrzyć. Ludzi wokół brak.


Hmm, w dziwną stronę zamontowano wiatę autobusową - w stronę boiska, a nie drogi:-)


Ruiny cegielni.


Imponujący był to komin.




Jak to Stawnik, stawów nie brakuje.


Kamyczki w dawnym wiejskim parku. Pozostałość jakiegoś pomnika?


W Mirostowicach Dolnych powstało Dino.


Wjeżdżamy do Łaz Vegas;-)


Jak Las Vegas, to musi być efektownie.


No i przystanki nadal...


Robią niesamowite wrażenie.


Zdjęcie z zaskoczenia. Przelatuje mi nad głową para żurawi.


A za chwilę pojawiło się ich więcej.


Wenus wciąż mocno świeci.


niedziela, 23 września 2018

Ostatnie przebłyski lata

Hmm, ośliczka Iwa vel Baśka ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego ma bliźniacze rodzeństwo, jakieś takie albinoskie;-)


Na dachach domów w Olbrachtowie zachowały się ciekawe gąsiory.


Jest ich więcej.


Naprawdę sporo.


Większość czas mocno przerzedził, ale nie wszędzie.


Nowy punkt udostępniania lasu przy zjeździe do Mirostowic Górnych.


Wkrótce staną tu nowe tablice informacyjne o historii okolicy.


A tu od wielu lat, coś "nie pykło" - fundamenty, zarówno te starsze, jak i nowsze zarastają.



Rzeźba upamiętniająca Szyb Henryk dzielnie znosi próbę czasu.


Staw przy którym niegdyś stał dwór w górnej części Mirostowic Górnych.


Czerwony i czarny szlak w okolicy. Szkoda, że wytyczony został tu po drodze o tak trudnej do jazdy nawierzchni - piasek i bardzo nierówna nawierzchnia są poważnym wyzwaniem.


Morenowe wzgórze.


A na szczycie takie coś - ziemianka?


W okolicy działają poszukiwacze skarbów.


A na górze widać zarys dawnej wieży rycerskiej lub gródka.


Krajobraz Mirostowic Górnych.


Eh, nikomu nie chce się zbierać jabłek...


Trochę stylowej architektury się zachowało i dumnie się prezentuje w ostatnich przebłyskach letniego słońca.