Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zgorzelecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zgorzelecka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 stycznia 2024

Skrzy się.

 Zachód słońca nad pokopalnianym zbiornikiem w Mirostowicach Górnych.

 
W tle na wzniesieniu kościół Matki Boskiej Częstochowskiej.


Są tu turystyczne tablice informacyjne.


Potłuczone szyby przystanku przy Zgorzeleckiej:-(


Po drugiej stronie przystanek też zniszczony. Ale za chwileczkę przyjechała ekipa z Pekomu, dobrze że była przynajmniej szybka reakcja. 


Tu z kolei potrwało to znacznie dłużej.


Wrak porzucony przy bramie koszar. 


Stopniowo był rozszabrowywany.


Nawet z wypalonego wraku dało się wymontować sporo części.


Szkoda, że stał tu tak długo.

Niestety w Marszowie też przystanek zdewastowany.


A pomyśleć, że wcześniej był tu solidny murowany z klinkierowej cegły przystanek, który był niebrzydki i funkcjonalny.


Droga na żarskiej strefie przemysłowej.


Obok niej wielka farma fotowoltaiczna.


Ale też pełno śmieci.


Strefa tyleż piękna, co pusta.


Pojawiła się tu też nowa trafostacja.



Fajne oznakowanie skrzyżowania ;-)


Lampa solarna a za nią rozpoczynająca się budowa kładki nad obwodnicą.


Drzewa przesadzone.


A to też mocno przesadzone...


Wiata rowerowa przy Chopina... Położono ładnych kilka metrów chodnika...


Już widzę, jak tu tłumnie ludzie zostawiają rowery;-) O ile wiata, którą zamontowano przy SP1 ma sens, to ta...


No ale... W końcu płacą mieszkańcy Islandii, Lichtensteinu i Norwegii...

sobota, 26 czerwca 2021

Zarastanie.

 Higiena przede wszystkim!


Gołębie dokładnie myją się we fontannie na Rynku.


Za to niedaleko ludzie oddają mocz na basztę Bramy Dolnej...


Kolekcja...


Demontaż stołów i ław miał zakończyć alkoholowe ekscesy na Cichej. Nic z tego. Młodzież hucznie obchodziła tu zakończenie roku szkolnego. "Im ciemniej tym przyjemniej", mówi sztubackie przysłowie i faktycznie po demontażu stołów i ław jest tu teraz ciemniej, a siedzieć to sobie można na tych kręconych schodkach...


Żarskie ulice...


Takie czyste...


Żarski park zrewitalizowany za 7,5 mln taki piękny...


Jak tu nie wypić w tak cudownych okolicznościach przyrody?


W sumie po paru głębszych zmysły stają się coraz bardziej otępiałe, więc i smrodu parkowego stawiku nie czuć.

Przed ratuszem pojawiły się tablice tego urzędniczego stowarzyszenia. Oto fragmenty ich planów i dokumentacja z lat 60. i 70. Ciekawe jak to się stało, że dokumentacja dawnych prac odnalazła się niedawno, a już przed paroma miesiącami splantowano zamkową fosę... Zastanawiające...


Myślałem, że to jakieś kwiatki z klombów się obsypały, ale to papierowe serduszka. Oby małżeństwo nie było "papierowe";-)


Na ocalałym budynku Dekory pojawiły się tablice nawiązujące do przemysłu włókienniczego.


Fontanna na pl. Łużyckim dalej nie naprawiona i nadal nie działa.


Zainspirowany zdjęciem z drona, myślałem że powstała nowa droga, ale to tylko wysypano tłuczniem.


Nowy maszt telekomunikacyjny - prace trwają.


Droga rowerowa o najlepszej nawierzchni w mieście, ale co z tego...


Jest tu jeszcze jeden mankament - przewężenie w pobliżu skrzyżowania z ul. Komuny Paryskiej.


No i ten wszechobecny piach...


Dużo piachu... a już połowa roku minęła.
 

Dawna sołtysówka i sala widowiskowa Bawełny.


Jeden z nielicznych przykładów socrealizmu w miejskiej architekturze. 


Ależ urosła góra złomu przy Witosa.


Ależ zarosła! Droga rowerowa przy Żurawiej...

I tak właśnie wyglądają Żary w końcówce czerwca. Niesprzątane i zarośnięte, ale waaaadzę mamy za to zawsze uśmiechniętą.

poniedziałek, 28 grudnia 2020

Szare święta.

Podrzucając przyjaciołom na kwarantannie świąteczne wypieki urzekł mnie ten zimowy widok. W marzeniach powinny być białe święta, a wizualnie były raczej szare...


O! Na siedzibie Civitas Christiana zawisł baner z widokami całkiem stylowej sali bankietowej. To w środku budynku, czy gdzieś indziej? Tylko kiedy będzie można z niej skorzystać, żeby się przekonać...


Wigilijne popołudnie 2020.


No wreszcie widok z Pańskiej nie rani oczu. 


Gołąbki przy SWA. 


O! Patrzę na wystawę efekciarskich zdjęć na pustym rynku...


Patrzę i patrzę. Ale podpisu nie widzę. Wstydzili się autora? Czemu niepodpisane? Hmmm, przecież zdaje się, że od razu widać, że to fotografie naczelnego piewcy obecnej waaadzy z Mojej Gazety. Jeśli się mylę, to czekam na sprostowanie i info, kto zgarnął znowu publiczną kasę. 


W pośpiechu nad odbudową hełmu zamkowej wieży w końcu... 


Przerwa. Miło patrzeć na odradzający się symbol miasta. 


Miasto publikuje zdjęcia z odbudowy. Publiczność bije brawo w komentarzach. Ja jednak cieszyłbym się bardziej, gdyby wieża nie spłonęła, a prywatni właściciele ponieśli konsekwencje zaniedbań (w końcu czegoś prawo wymaga od właścicieli obiektów zabytkowych?). Wtedy publiczne pieniądze, które dziś idą na odbudowę mogły trafić na np. odnowę zamkowych sgraffito, które w dużym stopniu zniszczono w ostatnich latach...


Za to nie ma przerwy w produkcji śmieci, które kumulują się przy Zamkowej. 


Nie ma też przerwy w zatruwaniu miejskiego powietrza ze źródeł niskiej emisji oraz...


Dewastacji:-(


Ale chyba nie tylko źródła niskiej emisji były odpowiedzialne za ciężkie świąteczne powietrze. 


No cóż, może i atmosfera ciężka, ale święta w najbliższym rodzinnym gronie były, mimo wszystko wyjątkowe:-) Niemniej tęsknota za dużym rodzinnym świątecznym gronie pozostała...