Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trabant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trabant. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2026

Lipcowy czillll.

 Tylko w muzeum można oglądać mój film z wykorzystaniem AI o historii Żar. 


W lokalu po aptece powstanie prywatna galeria żarskiej porcelany. 


A kiedyś tu rodzina Klein prowadziła swój biznes mydlarski, po czym zostały inicjały RK - Richard Klein. 



Sąsiedzkie ognisko w Kadłubii.


W dużej mierze spontaniczne spotkanie mieszkańców.


Bawiliśmy się wspólnie do późna.

Lubię moje chwasty.

Tzw. Karczma Żydowska między Żagańską a Bohaterów Getta.



Dawny kościół Szpitala Dolnego, dziś polskokatolicki.


To to Kleinowie mieli swoją fabrykę mydeł i proszków.




Ups... lampa zemdlała.


Trabi zawsze wzbudza sympatię. 


Tak jak zachody słońca.

Smoczy spacer po raz drugi. 











O! Na szczęście secesyjna lampa nie zniknęła, a została odmalowana. 

Lipiec zaczął się przyjemną pogodą. 

niedziela, 29 kwietnia 2018

Trabant, czyli towarzysz podróży.

Cuda, cuda się dzieją w Łazie.


Grafiki, których nie powstydziłby się sam Salvdor Dali na przystanku autobusowym:-)


Incydent na ścieżce rowerowej na trasie do Kunic. Niby najbezpieczniejsze miejsce dla rowerzystów, ale... nikt w Starostwie nie spojrzał na projekt i nie powiedział - panie inżynierze! Tu jest zbyt wysoka skarpa, ktoś może z niej wpaść i uderzyć głową w przydrożne drzewo. Proszę ten odcinek przeprojektować!
Cóż, jak zwykle zabrakło wyobraźni tak projektantowi, jak i urzędnikowi. Gładka, asfaltowa nawierzchnia sprzyja rozwijaniu sporych prędkości, a jako że droga rowerowa nie jest regularnie czyszczona, zbiera się tu piasek. Teraz wystarczy połączenie prędkości i nagłego hamowania, by rowerzysta wyleciał z trasy w głęboki rów przy którym rosną drzewa... Tym razem skończyło się w miarę szczęśliwie, ale następnym razem jakiś rowerzysta może mieć mniej szczęścia...


Wciąż można spotkać żurawie w naszej okolicy.



Ta parka wyraźnie miała się ku sobie


PLK ostro tnie.


Wycięto drzewa przy linii kolejowej Żary - Żagań.


Nasza Złota Struga jest naprawdę urocza.


Szkoda, że tak trudno tu dotrzeć.


Za to tu, do Jaszkowic zdecydowanie łatwiej.


Wiosenny widok brodu.



W sumie czyściutka jest Złota Struga i do tego całkiem wartka.


Spojrzenie na ZZO Marszów od tyłu.


A przy nim gęsto i równiutko sadzone świerki, dziś już tak się nie robi...


Stoi sobie od dawna w Marszowie, jeszcze ze starymi polskimi tablicami rejestracyjnymi.


Stary Opel Rekord.


Rdza go zżera, ale wydaje się jeszcze do uratowania.


A oto...


A po sąsiedzku... kwitną Trabanty;-)


Ich karoserii rdza się nie ima:-)