Kunice wciąż mają wiele ukrytych ciekawostek.
Tak jak ta szachulcowa szopa pośród rozpychającego się nowego budownictwa ulicy Osadniczej. Swoją drogą jest tu taki bajzel jeśli chodzi o odgałęzienia tej ulicy, że aż prosi się o pilne uporządkowanie tej sprawy. Powstaje tu mnóstwo nowych domów, a ulica ma kształt rozrastającego się pająka. Dziś już trudno tu znaleźć konkretny adres, a co będzie za jakiś czas...
Browar Quoosów popada w ruinę:-(
Jakaś rozgrzebana przebudowa.
W sąsiednich budynkach chyba ktoś mieszka.
Dach wygląda na zrobiony od nowa, a po okapem...
Kartusz z datą budowy - 1865 r.
Szkoda by ten obiekt sczezł do końca.
Tym bardziej, że ta zapomniana przez miejskie władze okolica jest przeurocza. Potwierdza to pani łabędziowa, siedząca w gnieździe, które powstało na stawie w miejscu wyrobiska kopalni węgla brunatnego Olga.
W ogóle pełno tu ptactwa wodnego.
Ktoś to docenił wzniósł sobie chałupkę w stylu skandynawskim.
Piękne są te kunickie stawy - pozostałość po działalności górniczej.
Piękne są także liczne wrzosowiska. Mimo intensywnej zabudowy w ostatnich latach na Kunicach wciąż jest dużo dziewiczych terenów.
Są także miejsca tajemnicze, jak ten regularny rów, który jesienią zapełnia się wodą, która stoi tu do wiosny. Teraz jest sucho. Pozostałość po kolejnej kopalni, czy może poddana erozji łuska węgla brunatnego (którego wciąż w okolicy jest sporo)?
Dziewiczo nie jest już na granicy Zielonego Lasu i Lasu Miejskiego.
PLK wycięła tu w pień zdrowe drzewa.
W wielu kunickich domach zachowały się intrygujące architektoniczne detale.
O! Zabudowania dawnej fabryki kostki betonowej przejął Saint Gobain.
Hmmm, a to ciekawe. Regularny kształt tego wrzosowiska wskazuje pokopalnianą przeszłość terenu.
I istotnie znajdowała się tu cegielnia oraz kopalnia gliny Hainweise. Najpierw po stronie drogi do której stoję plecami by później przenieść się właśnie na ten teren. Zastanawiają mnie te znaki oznaczone jaskrawą farbą. Czyżby geodeci tworzyli tu nowe podziały? Hmmm, działki budowlane na tym gruncie, to będzie niezła mina...
Jadę dalej. Znak strefa zamieszkania przy wjeździe do lasu?!
A w lesie kolejne zagadkowe zapadliska.
A to już nie jest zagadka.
To przejazd przez tory - tu gdzie ul. Marszowska dochodzi istotnie do Marszowa.
Żarska codzienność uchwycona tym co pod ręką - głównie telefonem, a tylko czasem czymś lepszym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kopalnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kopalnia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 czerwca 2018
poniedziałek, 4 czerwca 2018
Nie omijać Łukiem.
W Zielonym Lesie pojawiły się nowe atrakcje.
Ta cembrowinka to zapewne na ognisko?
To ścieżka edukacji leśnej "Zielony zakątek".
Ciekawie, choć tradycyjnie pomarudzę, że nie do końca przemyślane są te interaktywne tablice.
Niestety już brakuje paru elementów - jak np. pałeczki do grania na różnych gatunkach drewna. No a propos tego co mówiłem wcześniej - te kawałki są zbyt krótkie by wydobyć wyraźny dźwięk.
Generalnie nasz Zielony Las zyskał nową atrakcję, szkoda jednak, że Nadleśnictwo Lipinki nie zaangażowało do aranżacji tego miejsca jakiegoś dydaktyka, który mógłby ułożyć w jakiś logiczny ciąg urządzenia edukacyjne.
No mam nadzieję, że Zielony Zakątek oprze się wandalom, choć z drugiej strony Niemcy u których ta plaga jest znacznie mniejszym problemem takie urządzenia wykonuje się z metalu i solidnych tworzyw sztucznych...
Zgodnie z ostatnim trendem ścieżki wysypano tłuczniem.
Są ławeczki.
I kolejne edukacyjne instalacje.
A ta ścieżka, gdzie prowadzi? Czyżby ślepy zaułek?
Niezupełnie...
Oto w pobliżu wyeksponowano fundament maszyny wyciągowej kopali Marie III, która się tu znajdowała do lat 20. XX w.
Jest więcej pozostałości po dawnej kopalni węglą brunatnego.
Planowane jest postawienie tablic i stworzenie w tej części Zielonego Lasu industrialnej ścieżki edukacyjnej.
Niezwykle ciekawe wystąpienie dr Jacka Koźmy o tym jak kształtował się Łuk Mużakowa i krajobraz Zielonego Lasu.
Anna Kubiak, o pardon Anna Dziemiańska przedstawiła referat o Pałacu Myśliwskim Erdmanna II von Promnitz.
Gość z Niemiec mówił o możliwościach włączenia obszaru Zielonego Lasu do Geoparku Łuk Mużakowa studząc nieco zamiary, ale nie zamykając furtki przed takim rozwiązaniem. Zwrócił też uwagę, że trzeba w końcu się zdecydować co do nazwy, czy "Zielony Las", czy "Żarski Las", no cóż... Niemcy mają "Zielonych Lasów", czyli Grunwaldów na pęczki, Sorauer Wald podobno coś im mówi, ale u nas wcale nie ma tak wiele "Zielonych Lasów" (każdy Polak zakłada, że las jest zielony), a Żarski Las brzmi mało atrakcyjnie, mimo że jest nazwą historyczną. No to ja już pozostanę przy Zielonym Lesie:-)
Każdy z prelegentów dostał takie czekoladki...
aby przekonać się jak słodka jest nasza pani Burmistrz;-)
Ta cembrowinka to zapewne na ognisko?
To ścieżka edukacji leśnej "Zielony zakątek".
Ciekawie, choć tradycyjnie pomarudzę, że nie do końca przemyślane są te interaktywne tablice.
Niestety już brakuje paru elementów - jak np. pałeczki do grania na różnych gatunkach drewna. No a propos tego co mówiłem wcześniej - te kawałki są zbyt krótkie by wydobyć wyraźny dźwięk.
Generalnie nasz Zielony Las zyskał nową atrakcję, szkoda jednak, że Nadleśnictwo Lipinki nie zaangażowało do aranżacji tego miejsca jakiegoś dydaktyka, który mógłby ułożyć w jakiś logiczny ciąg urządzenia edukacyjne.
No mam nadzieję, że Zielony Zakątek oprze się wandalom, choć z drugiej strony Niemcy u których ta plaga jest znacznie mniejszym problemem takie urządzenia wykonuje się z metalu i solidnych tworzyw sztucznych...
Zgodnie z ostatnim trendem ścieżki wysypano tłuczniem.
Są ławeczki.
I kolejne edukacyjne instalacje.
A ta ścieżka, gdzie prowadzi? Czyżby ślepy zaułek?
Niezupełnie...
Oto w pobliżu wyeksponowano fundament maszyny wyciągowej kopali Marie III, która się tu znajdowała do lat 20. XX w.
Jest więcej pozostałości po dawnej kopalni węglą brunatnego.
Planowane jest postawienie tablic i stworzenie w tej części Zielonego Lasu industrialnej ścieżki edukacyjnej.
4 czerwca odbyła się interesująca konferencja pt. "Wspólne cechy krajobrazu Łuku Mużakowa i moreny polodowcowej Zielonego Lasu oraz zaktywizowanie współpracy miast Żary i Weißwasser"
Niezwykle ciekawe wystąpienie dr Jacka Koźmy o tym jak kształtował się Łuk Mużakowa i krajobraz Zielonego Lasu.
Anna Kubiak, o pardon Anna Dziemiańska przedstawiła referat o Pałacu Myśliwskim Erdmanna II von Promnitz.
Gość z Niemiec mówił o możliwościach włączenia obszaru Zielonego Lasu do Geoparku Łuk Mużakowa studząc nieco zamiary, ale nie zamykając furtki przed takim rozwiązaniem. Zwrócił też uwagę, że trzeba w końcu się zdecydować co do nazwy, czy "Zielony Las", czy "Żarski Las", no cóż... Niemcy mają "Zielonych Lasów", czyli Grunwaldów na pęczki, Sorauer Wald podobno coś im mówi, ale u nas wcale nie ma tak wiele "Zielonych Lasów" (każdy Polak zakłada, że las jest zielony), a Żarski Las brzmi mało atrakcyjnie, mimo że jest nazwą historyczną. No to ja już pozostanę przy Zielonym Lesie:-)
Każdy z prelegentów dostał takie czekoladki...
aby przekonać się jak słodka jest nasza pani Burmistrz;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)