Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarmark Bożonarodzeniowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarmark Bożonarodzeniowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 grudnia 2023

Żarskie ładowanie.

 No i jak zwykle nici z "białych świąt";-)


Wykopki na Podwalu.


Tych kamieni nie naniosła tu natura, ale kto by się w Żarach przejmował badaniem przeszłości miasta? 


Nowość przy Kaczym Rynku - przekrzywiona donica. Nasypano kamienia tak, ze trudno po tym chodzić. Po drugiej stronie nie zasłonięto szpetnych śmietników, no cud miód... A czy mieszkańcy Islandii, Lichtensteinu i Norwegii wiedzą, gdzie są Żary? 


Bo tu wydaje się ich pieniądze...


Na prawdę, tu...


A właściwie to trochę wyżej. Zrobiono ścieżkę donikąd i posadzono krzaczki. Jak tam drodzy Islandczycy, Norwegowie i mieszkańcy Lichtensteinu? Podoba się wam, jak wydawane są wasze pieniądze w Żarach?


Rozkładają jarmark bożonarodzeniowy. Podczas, gdy w Niemczech takie jarmarki trwają miesiąc cały, u nas 2,5 dnia...


Nastawiali tych wskaźników prędkości - tu na Piastowskiej. 


A tu na Katowickiej.


Byłem na jarmarku w sobotę...


 
Tym razem miasto zaprosiło operatora naszej ciuchci, który robił też za Mikołaja. I robił to świetnie.


Zainteresowaniem cieszyły się oczywiście alpaki.


Mam wrażenie, że najlepszy utarg mieli ci, co rozłożyli kramy na deptaku.


Czemu tak? Myślę, że po prostu ludzie nauczyli się, że po deptaku się jeszcze chodzi...

...ale z Rynku ucieka.


Wskaźniki prędkości już nie działają. Nie są podłączone do sieci. Korzystają tylko z akumulatorów doładowywanych przez panel fotowoltaiczny, a że ten grudzień jest wyjątkowo pochmurny, to dzieje się jak się dzieje. Mam nadzieję, że w magistracie jest ktoś świadomy szkodliwości głębokiego rozładowania akumulatorów Li-ion dla ich żywotności? W czasie okresu bezsłonecznego takie akumulatory należałoby regularnie doładowywać, inaczej na skutek procesów chemicznych dziejących się podczas głębokiego rozładowania, zachodzą nieodwracalne zmiany, które niszczą ogniwa...    


Wejście do kwiaciarni, jak do innego świata.


A obok... Za pomocą kupionych tu trunków można było wprowadzać element baśniowy do rzeczywistości, ale sklep monopolowy upadł...


Resztki dawnego seks-shopu na sprzedaż. 


Wstawiono bramę w przejściu kina Pionier. 


Świąteczny wystrój prezbiterium kościoła WNMP.


Byłem też w niedzielę na jarmarku.



Spętany anioł.


Nowa gwiazda dla sportswomanki. 


Na Żagańskiej też wskaźnik prędkości nieczynny.

No cóż, w Norwegii pełno elektrycznych Tesli, więc wiedzą jak ładować ogniwa Li-ion. Ale czy wiedzą w co ładowana jest ich kasa w Żarach?

sobota, 15 grudnia 2018

Świetna impreza, niemniej jednak...

W rynku odbywa się Jarmark Bożonarodzeniowy.


Fajne produkty można nabyć.

Jest i żarskie rękodzieło. Ale takie naprawdę oryginalne.



Fajne wyroby z czekolady.


Choć na pierwszy rzut oka wyglądają trochę nieświeżo, to zastrzeżeń co do smaku nie usłyszałem.


Naturalne wędliny.


Nie zabrakło wieńca adwentowego zaczerpniętego z tradycji protestanckiej.


Tłumów jednak w sobotę nie było:-(


Pani Jola, która stoi za wspomnianym wcześniej oryginalnym żarskim rękodziełem. Jeśli nie zdążycie kupić u niej prezentów podczas jarmarku, to warto zapamiętać, że prowadzi też sklep przy ul. Śródmiejskiej (M. Buczka).


Fajnie, że mogły wystąpić lokalne inicjatywy wokalne.


Wędzenie na żywo.


Mięsko pewnie ok, ale rybka moim zdaniem uwędzona za mocno.






Był clown, co robił z baloników różne rzeczy.


No i kreatywny Mikołaj.


Co z balonów zaczął robić niezgorsze rzeczy.



Duże wzięcie miał chleb.


Ale generalnie ceny kosmiczne. Duża zapiekanka z pieczarkami i serem za 20 zł?!


Stoiska rozstawiły się także wzdłuż deptaku przy Bolesława Chrobrego.



Nie przepadam za plastikowymi choinkami i nadmiarem błyskotek, ale muszę przyznać, że ta wygląda, jak powiedziałaby Dżoana Krupa "impressive""!


Pusto.


Na boku wylądowała nowa wystawa o naszym zamku.



Na karuzeli tez pustki.



Ładnie tu i schematycznie.



Nawet zespół grający szlagiery disco-polo i inne nie przyciągnął licznej publiczności.


No cóż, jak byłem w wojsku, to jeden z instruktorów powiedział do nas podchorążych: Możecie żołnierza pochwalić, ale zawsze musicie dodać "niemniej jednak"... ;-) A zatem super klimatyczna impreza, niemniej jednak wielka szkoda, że taka słaba frekwencja. 


No niestety gruchnęła po mieście wieść, że ceny są zabójcze i tak jest w istocie. Mnie się podobało (zdecydowanie bardziej, niż na Mikołajkach 2 grudnia), bo trochę luźnych banknotów miałem w portfelu, ale rozumiem, że ludzie mogą mieć teraz inne priorytety. Niemniej jednak na drugi dzień Jarmarku mnie na prawdę już nie stać;-)