Zachód słońca i pochmurne lipcowe niebo.
W końcu Urząd Miejski opuścił pomieszczenia po dawnym banku przy Rynku. Powstanie tu Strefa Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności (SOWA) - będzie tu duuuużo pracy, a czasu na ukończenie zadania mało...
Uroczystości zbrodni wołyńskiej.
Z ratusza zniknęło sgraffito z dawnej zamkowej kuchni. Trafiło do renowacji.
Po dawnej hurtowni przy Zielonogórskiej zostały tylko kupki gruzu.
Ryneczek... o pardon "Twój Rynek" - małe targowisko za duże pieniądze, które umiera, a właściwie umarło.
Rynek 12 od tyłu, coś tam się dzieje, jednak mam obawy co to tego remontu.
Kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu kościoła NSPJ (fary)
To dawna kaplica św. Zuzanny, pełniąca też rolę kościoła wendyjskiego (słowiańskiego) od 1563 r.
Stara czynszówka przy Jagiellońskiej.
A co to?
O są dzieci - i tradycyjnie obejmują wielką topolę czarną w parku.
W poprzednim poście było o stroju nowej Miss Polski. A tu sama Oliwia Mikulska odwiedziła nasze muzeum - tu w towarzystwie autora sukni Arka Olaka.
Zostawiła także wpis w Księdze Gości.
Tęcza rządzi z kolei na niebie. Oj mało słoneczny, za to deszczowy ten lipiec.
A na muzeum zawisła dolnołużycka flaga.
Wspieramy inicjatywę budowy pomnika Bolesława Chrobrego w Żarach.
Czyli trochę słońca i ciepełka jest, ale żadnego skwaru, ani upału w tym lipcu.


























































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz